M.Peroński: Kogo tu wygryźć?
Szkoleniowcy Śląska zdecydowali się, by zabrać na zgrupowanie do Chorwacji dwóch młodych piłkarzy występujących dotychczas w zespole Młodej Ekstraklasy. W gronie wyróżnionych nie było jednak Brazylijczyków Alexandre i Dudu, ani trenującego z pierwszym zespołem i mającego za sobą debiut w meczu Pucharu Polski z Legią Dawida Abramowicza. Na Bałkany pojechał za to Mateusz Peroński. Zapraszamy do lektury wywiadu z zawodnikiem. Nie jesteś dobrze znany wśród kibiców Śląska. Mógłbyś powiedzieć o sobie kilka słów?
Jestem wychowankiem Bielawianki Bielawa, to jest miasto oddalone 60 kilometrów od Wrocławia. Trener Józef Klepak, skaut Śląska mnie wypatrzył i w styczniu zostałem wypożyczony z Bielawianki do Śląska na pół roku. Grałem w ostatniej rundzie w Młodej Ekstraklasie i rozegrałem wszystkie mecze. Teraz trafiłem na zgrupowanie pierwszego zespołu, no i po jego zakończeniu okaże się, czy zostanę na dłużej, czy nie.
Przyjęto Cię z dużym aplauzem, gdy młody Śląsk grał sparing w Bielawie.
Jestem wychowankiem, wszyscy mnie tam znają i trzymają kciuki.
Byłeś zaskoczony, gdy dowiedziałeś się, że jedziesz na zgrupowanie? W czasie sezonu chyba nie trenowałeś z pierwszą drużyną?
Sporadycznie brałem udział w zajęciach, gdy była jakaś gierka wewnętrzna. Teraz jestem z zespołem od pierwszego obozu w Spale.
Do Chorwacji nie pojechali Brazylijczycy Alexandre i Dudu. Jak myślisz czemu tak się stało?
Nie wiem, to decyzja trenerów. Wydaje mi się, że mogą być jeszcze za młodzi. Są to dobrzy zawodnicy, ale chyba jeszcze potrzebują czasu na ogranie się w naszych realiach.
Na jakiej pozycji czujesz się najlepiej?
Zdecydowanie defensywny środek pomocy, ale byłem próbowany w ME i tu w sparingach jako środkowy obrońca. Gram w sparingach, więc trener mnie sprawdza jak sobie radzę z silnymi przeciwnikami.
Liczysz, że w czasie treningów i sparingów przekonasz do siebie trenera Lenczyka i zostaniesz na dłużej w pierwszej drużynie?
Wiem, że w kadrze ma być 25 osób, więc kogo tu wygryźć? Są tacy klasowi zawodnicy w drużynie, że będzie ciężko.
Gdy zimą przychodziłeś do Śląska, to wyobrażałeś sobie, że za pół roku będziesz brał udział w przygotowaniach do sezonu z pierwsza drużyną?
Liczyłem na to i można powiedzieć, że jestem zadowolony z tego okresu. Walczyłem na treningach, starałem się i dawałem z siebie wszystko, żeby dostać szansę w pierwszej drużynie. Nie spodziewałem się jednak, że zostanę wykupiony, bo nie jestem już młodzieżowcem, mam 22 lata. Musiałem zatem coś pokazać, że klub zdecydował się na taki krok. Jeśli nie zostanę w pierwszej drużynie, to może udam się na jakieś wypożyczenie.
