Na kogo liczyć z Bruk-Betem?

Na kogo liczyć z Bruk-Betem?

fot.:

Beniaminek z Niecieczy swoją zbyt pięknej historii w tym sezonie nie napisał - Bruk-Bet jest najpewniejszym kandydatem do spadku w bieżącej kampanii. Jedno trzeba jednak temu zespołowi oddać. Śląskowi napsuli krwi jak nikt inny. 



 

Pierwszy potencjalny ból głowy trener Piotr Tworek może mieć już przy obsadzie pozycji bramkarza. W teorii niepodważalną "jedynką" jest Michał Szromnik, lecz jak pokazała przeszłość wystawianie go przeciw Bruk-Betowi nie przynosi pożądanych skutków. W 3 meczach polski bramkarz zanotował 3 porażki, w których stracił łącznie aż 10 goli. Znacznie lepiej w starciach z niecieczaninami prezentuje się jego rywal. Matus Putnocky takich spotkań na koncie ma 7, z czego 5 wygranych, 1 zremisowane oraz 1 przegrane. Jeśli dodamy do tego, że piłkę z siatki po strzałach zawodników Bruk-Betu wyjmował tylko 3 razy, to w głowie mogą powstać pewne wątpliwości. 

WESOŁA DEFENSYWA

O ile w przypadku bramkarzy sytuacja w meczach z niecieczaninami nie jest aż tak zła, o tyle na naszych środkowych obrońcach ciąży prawdziwe fatum. Żaden stoper WKS-u nie wygrał jeszcze z Bruk-Betem. Grono te moglibyśmy również poszerzyć o wahadłowych, lecz tam pojawia się jeden wyjątek potwierdzający regułę. O ile na lewej flance Dino Stiglec Victor Garcia solidarnie przegrali 2 na 2 spotkania z tym przeciwnikiem, o tyle po prawej stronie znajduje się Patryk Janasik. Polski zawodnik z Bruk-Betem wygrał nawet dwukrotnie - w obu przypadkach jeszcze w barwach Odry Opole.

PECHOWY TALIZMAN

W kadrze Śląska jest zawodnik, który swój ostatni mecz z niecieczaninami może wspominać akurat bardzo dobrze. W przegranym 3:4 wyjazdowym spotkaniu Adrian Łyszczarz ustrzelił dublet po wejściu z ławki rezerwowych. Można byłoby to potraktować jako zwiastun czegoś dobrego, lecz jak to mówią - nadzieja matką głupich. Łyszczarz starć z Bruk-Betem na koncie ma więcej, bo aż 4. Każde z nich kończyło się jednak ostatecznie porażką.

KTO MA STRZELAĆ?

Zasadnym pytaniem będzie też to o ofensywę WKS-u. Erik Exposito z Bruk-Betem gola nie strzelił. Co prawda, Hiszpan zdołał trafić do siatki drużyny z Niecieczy we wspomnianej porażce 3:4, lecz jego bramka nie została wówczas uznana. Nieco lepiej pod tym kątem wyglądają Robert Pich oraz Fabian Piasecki. Obaj zawodnicy mają na koncie po 2 trafienia w takich spotkaniach, co może być pewną oznaką nadziei na zbliżający się mecz.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.