Na kogo liczyć z Jagiellonią?

Na kogo liczyć z Jagiellonią?

fot.:

O blamażu we Wrocławiu trzeba jak najszybciej zapomnieć, a najlepiej pomoże w tym zatarcie złego wrażenia i wygrana z Jagiellonią. Rywal ten w minionym sezonie był dla Śląska raczej “wygodny”, lecz patrząc na aktualną formę podopiecznych Piotra Tworka, o sobotnie starcie nie jesteśmy aż tak spokojni. Na kogo liczyć w Białymstoku?

 



 

Jednym z winowajców porażki z Bruk-Betem był bez wątpienia Michał Szromnik, który zawalił dwa pierwsze gole. Po takim meczu można zareagować na dwa sposoby - dać mu szansę na rehabilitację, lub dokonać rotacji na pozycji golkipera. Zagwozdka w głowie trenera Tworka jest z pewnością niemała, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę historię obu bramkarzy w spotkaniach z Jagiellonią. Szromnik z Jagiellonią nigdy nie przegrał - w dwóch meczach udało mu się raz wygrać i raz zremisować. Gdyby jednak szkoleniowiec chciał między słupkami coś zamieszać, to alternatywa nie wydaje się najlepsza. Matus Putnocky na 12 starć z białostoczanami zanotował tylko jedno zwycięstwo, a aż ośmiokrotnie przegrywał. 

CZESKA JAKOŚĆ

Petr Schwarz, podobnie jak cała drużyna, ostatnich tygodni nie może zaliczyć do najbardziej udanych. Mecz z Jagiellonią może być jednak dla niego punktem zwrotnym, gdyż jest to rywal, z których Czechowi gra się wyjątkowo dobrze. W 5 spotkaniach z białostoczanami wygrywał trzykrotnie i ani razu nie zaznał goryczy porażki. Szczególnie dobrze może wspominać mecz 13 kolejki sezonu 2020/2021, kiedy to w barwach Rakowa rozegrał fenomenalne zawody i znacznie przyczynił się do zwycięstwa częstochowian 3:2. Schwarz strzelił wówczas 2 gole, choć należy pamiętać, że oba z rzutów karnych.

NOWY POCZĄTEK

Mecz z Jagiellonią może być też szansą dla nieco bardziej nieoczywistych postaci. W obliczu problemów w defensywie swoją szansę mógłby w końcu dostać Konrad Poprawa, który w kwietniu zeszłego roku również znienacka wskoczył do składu na wyjazdowe starcie z białostoczanami. W pierwszym meczu za sterami Śląska trener Jacek Magiera zaskoczył, co przyniosło mu czyste konto oraz zwycięstwo 1:0. Takim wynikiem nie pogardzilibyśmy i teraz. Innym zawodnikiem, który długo czeka już na swoją szansę, jest Adrian Łyszczarz. Trener Tworek sprawia wrażenie, jakby trochę zapomniał o tym, że ma do dyspozycji młodego ofensywnego pomocnika. W ostatnim meczu z Jagiellonią to właśnie Łyszczarz zdobył arcyważnego dla Śląska gola, który w ostatecznym rozrachunku pozwolił wrocławianom uratować remis mimo gorszej dyspozycji.

OFENSYWNY DYLEMAT

Szkoleniowiec WKS-u może mieć też pewne rozterki, jeśli chodzi o pozycję napastnika. Erik Exposito z Chin na dobre jeszcze nie wrócił, podobnie jak Fabian Piasecki z Mielca. Jeśli Piotr Tworek miałby kierować się dotychczasowymi starciami swoich snajperów z Jagiellonią, to postawiłby jednak na Hiszpana. Exposito w 6 meczach z białostoczanami strzelił co prawda tylko 2 gole, lecz wciąż jest to wynik o 2 bramki lepszy od Piaseckiego, który z Jagą jeszcze do siatki trafić jeszcze nie zdołał. Warto dodać również, że 2 gole Hiszpana padły w dwóch ostatnich starciach z najbliższym rywalem Śląska, także patrząc wyłącznie na przeszłość, wybór wydaje się prosty. 

Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław, sobota, 30 kwietnia, godz. 15:00

 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.