Na kogo liczyć z Wartą?

Na kogo liczyć z Wartą?

fot.:

Po porażce w Zabrzu sytuacja Śląska w tabeli znacznie się skomplikowała. Czołówka wyraźnie zaczyna odjeżdżać, więc żeby nie zimować z przeświadczeniem o dużej punktowej stracie, wrocławianie muszą odnieść zwycięstwo w dwóch ostatnich meczach 2021 roku. Najbliższym rywalem podopiecznych trenera Jacka Magiery będzie Warta Poznań, dlatego my tradycyjnie już pytamy - na kogo możemy liczyć w nadchodzącym starciu?



 

Poprzednie analizy kadry Śląska pod kątem meczów z kolejnymi przeciwnikami nie były raczej przesadnie wesołe. Zawodnicy często mieli nie najlepszy bilans, odnosili liczne porażki lub ich statystyki wypadały zwyczajnie blado. W przypadku Warty jest zupełnie odwrotnie - drużyna grająca swoje mecze w Grodzisku Wielkopolskim od swojego awansu do ekstraklasy nie wygrała z WKS-em ani razu - w dwóch spotkaniach to wrocławianie byli górą, a raz oglądaliśmy podział punktów. Historia znacznej większości piłkarzy Śląska w rywalizacji z Wartą składa się więc właśnie tylko z tych trzech starć, lecz nie przeszkodziło nam to w znalezieniu kilku ciekawostek. 

MY SIĘ WARTY NIE BOIMY

Wśród podopiecznych trenera Magiery znajdziemy zawodników, którzy z Wartą grywali również na niższych ligowych szczeblach. Najwięcej spotkań z tym przeciwnikiem ma na swoim Michał Szromnik, który z poznaniakami rywalizował jeszcze w barwach Chrobrego Głogów oraz Odry Opole. Co ciekawe, jeśli zsumujemy ze sobą wszystkie występy bramkarza, to jego bilans okaże się wyśmienity. W sześciu meczach z Wartą wygrywał on czterokrotnie, a dwa razy remisował. W obliczu niepewnej postawy między słupkami Matusa Putnockiego może jest to najwyższy czas, aby Szromnik wrócił do wyjściowej jedenastki?

Innym z zawodników, który starcia z Wartą wspomina wyjątkowo dobrze, jest Petr Schwarz. Czech oprócz występu na inaugurację bieżącego sezonu, w którym Śląsk zremisował z poznaniakami 2:2, ma na swoim koncie jeszcze cztery tego typu mecze w Rakowie Częstochowa. Pomocnik, podobnie do Szromnika, również nie zaznał porażki z Wartą, a w swoim poprzednim klubie wszystkie spotkania z Warciarzami wygrał. 

NIE TYLKO DOBRE WSPOMNIENIA

Cała pozytywna narracja, jaka została zastosowana w tym tekście, nijak ma będzie się miała do kolejnych bohaterów naszej opowieści. Warta, mimo nie najlepszego bilansu ze Śląskiem, okazuje się nie być chłopcem do bicia przy każdej okazji. Najlepiej przekonał się o tym Rafał Makowski, który w barwach Radomiaka mierzył się z poznaniakami trzykrotnie. O tym, jak trudne były to mecze, najlepiej świadczy ich bilans - we wszystkich trzech starciach Warta zwyciężyła, a jeśli zsumujemy ze sobą wyniki tych spotkań, to rezultatem równania będzie 7:0 dla Warciarzy. 

Zawodnikiem, który może mieć złe wspomnienia z udziałem poznaniaków, jest również Waldemar Sobota. Doświadczony pomocnik z Wartą mierzył się jeszcze na początku swojej kariery. W sezonie 2009/2010 jego MKS Kluczbork przegrał z tym przeciwnikiem 1:2, a swój niemały udział w końcowym rezultacie miał właśnie Sobota. Niestety, nie był to udział pozytywny - w wyniku otrzymania dwóch żółtych kartek w 66. minucie musiał on opuścić boisko, osłabiając swój zespół.

(PRZED)OSTATNI TANIEC

Jeśli w kadrze Śląska jest ktoś, komu najbliższy przeciwnik sprawia wyjątkowo mało problemów, to jest to Erik Exposito. Hiszpan w trzech meczach z Wartą trafiał do siatki trzykrotnie, dokładając do tego jeszcze asystę. Świetny bilans może napawać nas optymizmem, podobnie jak zwiększona mobilizacja snajpera. Mając na uwadzę ostatnie doniesienia o potencjalnym odejściu Exposito, może okazać się, że spotkanie z Wartą będzie jego przedostatnim w barwach WKS-u, więc spodziewamy się po nim ogromnego zaangażowania i chęci godnego pożegnania się z kibicami. 

Warta Poznań - Śląsk Wrocław, 13 grudnia, poniedziałek, godz. 18:00

 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.