Narasta konflikt
Jak już wcześniej informowaliśmy radni miejscu przegłosowali przeznaczenie dla Śląska 3,5 mln złotych. Przy zaangażowaniu sponsorów i wpływom z Canal Plus budżet wrocławskiego klubu w rundzie jesiennej może sięgnąć 12-13 milionów złotych!- Jedynym dysponentem tej kwoty jest Ryszard Tarasiewicz, król Śląska Wrocław - złościł się prezydent Dutkiewicz, zdenerwowany wywiadem, którego trener udzielił jednej z gazet. - To sytuacja skandaliczna, temu panu uderzyła woda sodowa do głowy! - dodaje.
Prezydent zbulwersował się, że trener Śląska nie chce się zgodzić na cele, które postawiło mu miasto. Chodzi o co najmniej 8. lokatę na koniec sezonu. Rafał Dutkiewicz zarzuca Ryszardowi Tarasiewiczowi, że ten prowadzi samodzielną politykę, choruje na władzę i nie liczy się z niczyim zdaniem.
Szkoleniowiec Śląska dziwi się się prezydentowi. - A kto ma robić transfery? Może prezydent? - pyta Tarasiewicz, który uważa, że robi po prostu to co do niego należy. Dalej uważa, że najważniejsze dla Ślaska jest utrzymanie się w Ekstraklasie.
Dodatkową oliwą do ognia jest kontrakt szkoleniowca Śląska. Zarabia on kilkanaście tysięcy złotych. Jego dwuletnie umowa została podpisania rok temu, kiedy to Śląsk występował w II lidze. - Chciałbym zarabiać trochę więcej. Sztab szkoleniowy powinien być doceniony. Przecież to normalne. - mówi Tarasiewicz.
Z pewnością Ryszard Tarasiewicz będzie musiał się spotkać i wyjaśnić wszystkie nieporozumienia z prezydentem Wrocławia - Rafałem Dutkiewiczem.
źródło: Fakt/Przegląd Sportowy/Sport
