Nazwiska nie grają, czyli zwycięstwo nie zawsze cieszy...

W dzisiejszym sparingu rezerwy Śląska wygrały ze Ślęzą 4:3 (1:1). Rywal naszej drużyny gra w A-klasie i choć w przerwie zimowej dokonał wielu ciekawych wzmocnień prezentuje się personalnie dużo mniej okazale niż Śląsk II, którego skład był złożony z wielu zawodników z II a nawet I-ligowym stażem. Tymczasem na boisku ta różnica nie była wcale widoczna.


 

Co więcej, w I połowie to Ślęza (nota bene grająca bez swoich 4 czołowych zawodników) miała wyraźną przewagę. W 3 min z bliska przestrzelił Rękar, potem pojedynki sam na sam z bramkarzem zmarnowali Naskręt (udana interwencja Dąbrowskiego) i Kluczek. W 30 minucie po rzucie rożnym, przy biernej postawie naszej defensywy, gola strzelił Rękar. Chwilę później groźnie strzelał także Zarówny. Śląsk w tym czasie grał bez zaangażowania, nie stwarzając prawie żadnego zagrożenia pod bramką rywala. Wreszcie w 43 minucie rzut rożny wykonywał Wan. Po jego centrze Ilków-Gołąb strzałem głową trafił w poprzeczkę, ale dobitka Wana z ostrego kąta wpadła do siatki. W drugiej połowie znów zaskoczenie - w 47 minucie, po akcji Tadki, Zarówny strzałem z ostrego kąta ponownie wyprowadził Ślęzę na prowadzenie. Odpowiedź Śląska była błyskawiczna - minutę później po akcji Wana głową gola strzelił Witkowski. Śląsk nadal atakował, ale piłka po strzałach Bilińskiego, Ilkowa-Gołaba i Wana nie znalazła drogi do siatki. Wreszcie w 55 minucie Ilków-Gołąb uderzył z 16 metrów i Śląsk po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie. Dziesięć minut później Biliński wyszedł na pozycję sam na sam z bramkarzem i nie zmarnował okazji. Piłkarze Śląska przeważali (2 x groźnie strzelał Biliński), ale świetnie zachował się bramkarz Ślęzy - Paweł Piszcz. W 84 minucie, po błędzie Okrojka, wynik meczu ustalił Surmaczewski. Warto zwrócić uwagę na powrót do Śląska po wojażach w Anglii i Grecji bramkarza Pawła Trojana.



Śląsk II Wrocław – Ślęza Wrocław 4:3 (1:1)
Bramki: Wan 43’, Witkowski 48’, Ilków-Gołąb 55’, Biliński 65’ - Rękar 30’, Zarówny 47’, Surmaczewski 84’



Śląsk: Dąbrowski (Trojan) – Wołczek, Ignasiak, Tarasiewicz (Gul), Pędzich (Galuś) - Okrojek, Rosiński, Witkowski, Wan - Ilków-Gołąb, Bilński.




Ślęza: Paweł Piszcz – Kras, Piotr Piszcz, Draczyński, Mońka - Zarówny (Borgman), Lewandowski (Dymecki), Kluczek, Tadko (Czapla) - Rękar (Surmaczewski), Naskręt.

źródło: wlasne

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.