Nie interesowali się Milą
Zanim Sebastian Mila ogłosił, że do końca sezonu będzie bronił barw Śląsk Wrocław, wiele mówiło się o jego ewentualnej grze w azerskim klubie Neftczi Baku. W wywiadzie dla Orange Sport potwierdził to sam kapitan WKS-u, który na wschodzie mógłby zarabiać nawet 450 tysięcy euro. Wiceprezes Nefczi Baku zdementował jednak te informacje. Twierdzi, że o Mili słyszał tylko z mediów. Płacenie mu 450 tys. euro rocznie? Kim on jest, żeby tyle mu płacić. Sebastianowi Mili nie zapłacilibyśmy nawet 4,5 euro - podkreśla. Nefczi Baku nie pozyskuje piłkarzy, którzy ukończyli 29. rok życia. źródło: wroclaw.sport.pl
