''Nie mam słów'' - L. Kubik

Preznetujemy zapis wypowiedzi szkoleniowców z konferencji prasowej po meczu w Warszawie.




Lubos Kubik (trener Śląska): - Sami widzieliście, trudno się wypowiadać po takim meczu. Jest oto kolejny nasz słaby występ na wyjeździe. W pierwszej połowie zagraliśmy bardzo słabo, bez koncentracji i zaangażowania. Znów straciliśmy bramkę na początku meczu, potem rywale strzelili kolejną. Pierwsza połówka była tak słaba, że aż szkoda gadać. W przerwie zrobiłem zmiany, trafiliśmy na 3:1, potem piłka trafiła w słupek, miał jeszcze okazje Szczot. Gdyby było 3:2 to bylibyśmy dalej w meczu, a tak Polonia strzeliła na 4:1 i już było po meczu. Końcówka była jaka była, nie mam słów.


 

Nie wiem czemu w niedzielę zespół zagrał z taką agresywnością i zaangażowaniem, a ci samo zawodnicy tydzień później zagrali zupełnie inaczej. Nie rozumiem tego. Przyszedłem do drużyny na 3 tygodnie przed startem rozgrywek. Podczas przygotowań graliśmy dobrze, ale mamy problem ze stabilizacją – jeden mecz gramy tak, a kolejny zupełnie inaczej. Nie wiem z czego to wynika. Brakowało nam napastników, teraz kilku przyszło, ale nadal nie strzelamy goli. Dzisiaj może jedynie Sebastian Dudek zagrał przyzwoicie, ale podobnie było z Podbeskidziem. Jeden zawodnik to za mało, nie wiem co robi cały zespół.



Jerzy Engel jr (trener Polonii): - Musze pochwalić swój zespół. Kilka tygodni temu tutaj wygraliśmy z Podbeskidziem i mówiłem wtedy, że to nie powód do hurraoptymizmu, było dużo mankamentów w naszej grze. Pracowaliśmy jednak nad nimi bardzo ciężko i muszę przyznać, że efekt tego było widać w dzisiejszym meczu. Zaprocentowała ciężka praca w ostatnich tygodniach nad poprawą pewnych elementów w grze. Nie pamiętam kiedy ostatnio zespół zagrał z taką dyscypliną jak dziś. Nie było przypadkowych podań, ruchów na boisku. Jeżeli będziemy nadal grać z taka konsekwencją i zawodnicy będą tak pracować, to myślę, że możemy z optymizmem podchodzić do następnych spotkań. Dziś zawodnicy zagrali fantastyczny mecz jeśli chodzi o taktykę, dyscyplinę. Był tylko jeden moment dekoncentracji, za który zostaliśmy skarceni bramką. Dotychczas w poprzednich meczach było wiele takich momentów, teraz błąd przytrafił się tylko raz. Gra całego zespołu w defensywie była bardzo dobra, w ofensywie momentami ręce same składały się do oklasków. Piękne bramki, piękne akcje, cały zespół zasłużył na gratulacje.

źródło: własne

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.