Nie milkną echa sobotnich wypowiedzi
Podczas sobotniego meczu z Arką Gdynia, w momencie kiedy wrocławianie przegrywali 0:1 kibice z trybun zarzucali im brak ambicji oraz chęci do grania. Ostatecznie Śląsk strzelił w końcówce dwie bramki i zwyciężył 2:1. Po tym spotkaniu okrzyki kibiców skrytykował na konferencji prasowej trener Ryszard Tarasiewicz oraz w wywiadzie dla Canal + Sebastian Mila.Mecz skończył się już dwa dni temu, jednak nie milkną echa po tych wypowiedziach piłkarza i szkoleniowca.
Przedstawiamy niektóre z opinii kibiców Śląska, jakie Ci zamieścili na forum:
Foka: Cóż wypowiedź Sebka niefortunna, ale chłopak ambitny, uratował nam sezon i odebrał to zbyt personalnie ... chyba trudno mu się dziwić bo na prawdę to, że nie spadliśmy to w 60% Jego zasługa …
Saviola: Cały sezon było głaskanie po głowach! Jak raz się trybuny wypowiedziały to lament i obrażenie???? Cały sezon byliśmy z Wami! Jak się nie podoba parę cierpkich prawdziwych słów to gdzie Wasz profesjonalizm?!
Chudy: Rozpieściliśmy piłkarzy i zaczęli gwiazdorzyć. Wysokie pensje przelewane na czas, premie za remisy, mimo słabej postawy na boisku pochwały od trenera, po największych blamażach przychylność trybun i oklaski. Jak kilka tygodni temu pikniki zaczęły krzyczeć co myślą, to już Tarasiewicz oburzony więc po sobotnich wrzutach wszyscy są w totalnym szoku
turysta80: Odn. konferencji i tej atmosfery na Zachodzie. Skoro nie wie jak jest to niech popatrzy na nieodległy wcale Berlin. Co kibice Herthy zrobili po meczu niedawno swojej drużyny. Przytoczony artykuł odn. kibiców Juventusu. Za łagodni nasi kibice byli wobec nich przez cały sezon.
Bundi: Powiem tak; Milowy po tym co powiedział w C+ udowodnił, że jest niczym innym jak wkładem do koszulki Śląska. Dodatkowo smaczku dodaje to, że Milowy jako zdeklarowany kibic Lechii powinien wiedzieć jak ważny jest to mecz dla nas kibiców. Więc ze swoimi fochami chłopak powinien być bardziej powściągliwy.
Mamienie nas kibiców, że on to może zakończyć karierę w Śląsku to nic innego jak gadanie pod publiczkę. Z resztą będąc w ŁKS też mówił ich kibicom, że jak odejdzie to tylko za granicę. Zapomniał tylko dodać iż chodziło mu o granicę województwa.
To jego gadanie nie zmienia jednak faktu, że Milowy jest naszym najlepszym zawodnikiem ze środka pola i bez niego nasza gra wyglądała by jeszcze gorzej.
My kibice mamy prawo wymagać więcej niż dwóch zwycięstw na wiosnę z ostatnią i trzecią drużyną od końca. Wszyscy widzieli, że po słowach "zachęty" jakoś szybciej zaczęli przebierać nogami.
Wymianę koszulek naszych grajków z piłkarzykami Arki zostawię bez komentarza.
Leeloo: Ja bym się nie odważył nazwać Mili "pseudo graczem". Podstawowy problem, to brak zrozumienia wśród piłkarzy i kadry szkoleniowej, że tak naprawdę, to my jesteśmy odbiorcami produktu, który oni wytwarzają. I choćby nie wiem jak mówiono, że to biznes, to na początku i na końcu są zawsze kibice, bez nas żaden klub nie ma szans przeżycia. Nie ma odbiorców reklam, nie ma reklamujących się, nie ma kasy, nie ma drużyny i w związku z tym trener i zawodnicy powinni liczyć się ze słowami. Nic nie usprawiedliwia ich wzburzenia. I nie chodzi o wydane dwie dychy, tylko o szacunek dla mojej ciężkiej pracy, którą musiałem poświęcić, aby im zapłacić. Może zdarzyć się słabszy mecz, ale nie cała runda, więc chyba mogę się wkurzyć, że przez całą wiosnę nie zobaczyłem Twierdzy Wrocław, nie?
Zapraszamy wszystkich kibiców do dyskusji w komentarzach oraz na forum