Niedzielne widmo
Była piękna i lśniąca. Po prostu budziła zachwyt. Co rusz ktoś z niedowierzaniem mrugał oczami, czy to aby nie sen. Ale to cudo było prawdziwe. Intrygowała swoją świeżością. Wszyscy wpatrywali się w nią niczym w obraz, jakby jasność uderzała z daleka i oślepiała adoratorów. Można rzec, że stała się główną atrakcją wieczoru, choć to nie ją wszyscy przyszli podziwiać. Lecz jej piękno nie mogło przejść niezauważone. Każdy cieszył się jej widokiem i miał nadzieję, że wraz z nią przeżyje wiele niezapomnianych chwil. Kokietowała swoim wyglądem i onieśmielała. Po prostu zapierała dech w piersiach. Chyba za bardzo rozmarzyłem się podczas meczu ze Szczakowianką. Wszystko, to za po tym, jak przypomniałem sobie tekst tuż sprzed wyborów parlamentarnych: „Natomiast już w ciągu miesiąca ma zostać zamontowana nowa tablica wyników o wymiarach sześć na dwa metry, która stanie w miejscu starej, niedziałającej już od dawna. - Będzie bardzo czytelna. A później, jeżeli będziemy tam budowali nową trybunę, to ją zdemontujemy i przeniesiemy na inny obiekt, na przykład na Sztabową, gdzie powstanie boisko ze sztuczną murawą, lub znów zamontujemy na Oporowskiej - dodaje Danielak.”
źródło: własne
