Niegroźny uraz Solarza
W 64 minucie meczu Śląsk – Kmita boisko na noszach opuścił Jarosław Solarz. Po końcowym gwizdku zawodnik schodził z murawy z lewą kostką obłożoną lodem i grymasem bólu na twarzy. Pierwsze diagnozy mówiły o skręceniu stawu skokowego i po dokładnych badaniach informacje te potwierdziły się. Na szczęście piłkarz nie odczuwa dużego bólu, problemem jest tylko duża opuchlizna i krwiak. Zawodnik poddawany jest intensywnym zabiegom i jest szansa, że będzie w pełni sprawny na sobotni mecz w Chorzowie. źródło: własne
