Nieobecność Warchoła, powrót Szromnika. Jakie były przyczyny ich absencji?

Nieobecność Warchoła, powrót Szromnika. Jakie były przyczyny ich absencji?

fot.:

Pod kątem kadrowym w piątkowym sparingu z Rekordem Bielsko-Biała (4:0) można było zauważyć dwie duże zmiany względem ostatnich spotkań - brak na ławce rezerwowych Damiana Warchoła oraz powrót do kadry po dwóch spotkaniach Michała Szromnika. Jakie były przyczyny nieobecności obu zawodników Śląska?



 

Śląsk powoli kończy przygotowania do rundy wiosennej, która rozpocznie się już za dwa tygodnie. Wrocławianie w styczniu rozegrali już cztery sparingi i ich bilans to dwa zwycięstwa - jeden remis - jedna porażka:

  • 2:2 ze Ślęzą Wrocław (RELACJA)

  • 4:3 ze Śląskiem II Wrocław (RELACJA)

  • 1:2 z Podbeskidziem Bielsko-Biała (RELACJA)

  • 4:0 z Rekordem Bielsko-Biała (RELACJA)

Zanim podopieczni Ante Simundzy wrócą na ligowe boiska, zmierzą się jeszcze za tydzień (31.01) z Zagłębiem Lubin i będzie to ostatni sprawdzian przed niełatwym wyjazdem do Chorzowa na mecz z Ruchem.

W pierwszym sparingu z trzecioligową Ślęzą na murawie nie oglądaliśmy Przemysława Banaszaka, Besara Halimiego, Marca Llinaresa oraz Tommaso Guercio. Napastnika zabrakło z powodu przeprowadzonego w przerwie od treningów zabiegu, a pozostałą trójkę z gry wyeliminowała choroba. Na szczęście z całą czwórką jest już wszystko w porządku i kibice mogli oglądać ich w akcji w Kobierzycach w piątkowym spotkaniu z Rekordem Bielsko-Biała (Banaszak ustrzelił nawet dublet).

Jednak w starciu z drugoligowcem w kadrze Wojskowych zabrakło Damiana Warchoła. Wokół 30-latka w ostatnich tygodniach mówiło się o potencjalnych zainteresowaniach z klubów I ligi, ale przyczyna absencji snajpera była zupełnie inna. Jak przekazał nam po meczu Paweł Dziakowicz, Warchoł doznał lekkiego urazu i nie chciano podejmować nadmiernego ryzyka z pogorszeniem się jego stanu zdrowia.

- Damian doznał lekkiego urazu. Nie jest to nic poważnego, jest to spowodowane bardziej uderzeniem, czy przeciążeniem treningowym. Celowo chcieliśmy go oszczędzić, aby nie ryzykować kontuzji oraz żeby był zdrowy na ostatnie dwa tygodnie przygotowań i w pełni gotowy na początek rundy wiosennej

- powiedział asystent trenera Ante Simundzy.

Z kolei przeciwko Bielszczanom między słupki wrócił Michał Szromnik. Bramkarza zabrakło w dwóch wcześniejszych meczach, a jak informowaliśmy tydzień temu, wynikało to również z drobnego urazu. Przy okazji piątkowego sparingu dopytaliśmy o szczegóły i dowiedzieliśmy się, że 32-latek mówiąc potocznie, miał wybitego palca i podobnie jak w przypadku Warchoła, nie chciało ryzykować i w bramce w spotkaniach z rezerwami oraz Podbeskidziem mogliśmy oglądać za to Bartosza Głogowskiego i Huberta Śliczniaka. Na szczęście ze zdrowiem podstawowego golkipera Śląska jest już wszystko dobrze i mogliśmy go oglądać w starciu z Rekordem, który zakończył się zachowaniem czystego konta przez Szromnika.

Trenerzy muszą chuchać i dmuchać na swoich graczy, bo kadra Trójkolorowych nie jest za bardzo rozległa. Po odejściu Jakuba Jezierskiego i Serafina Szoty klub nie przeprowadził jeszcze żadnych transferów przychodzących, choć bardzo blisko dołączenia do WKS-u jest Michał Mokrzycki - zostały jeszcze tylko testy medyczne. To jednak raczej nie będzie jedyne wzmocnienie w zimowym okienku, bo jak mówił prezes Remigiusz Jezierski, priorytetem jest sprowadzenie stopera, środkowego oraz ofensywnego pomocnika. W takim razie fanom nie pozostaje nic innego niż czekać na przysłowiowy biały dym, szczególnie po zastrzyku gotówki z miasta (30 milionów złotych), którą przegłosowano w czwartek.

Marcin Sapuń

Autor

Marcin Sapuń

Urodzony Wrocławianin i oczywiście kibic Śląska Wrocław. W redakcji działam od lipca 2022 roku, a od marca 2024 roku pełnię funkcję zastępcy redaktora naczelnego. W Śląsknecie zajmuję się głównie pisaniem artykułów, ale również komentowaniem meczów, czy ostatnio tworzeniem wyjazdowych kulis.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.