Nierówne połowy Śląska

Nierówne połowy Śląska

fot.:

Ubiegłotygodniowy mecz z Jagiellonią Białystok był już kolejnym w ostatnim czasie, w którym prowadzenie i czyste konto do przerwy, nie przełożyło się na dobrą grę w drugiej połowie. Zespół trenera Jacka Magiery w ostatnich tygodniach jest wyjątkowo łatwy do trafienia w drugich 45 minutach. Zapraszamy na tekst w ramach #EchaMeczu.



 

Aż osiem spośród ostatnich dziewięciu bramek straconych przez Śląsk padło w drugich połowach meczów ekstraklasy. Wyjątek stanowi bramka Samuela Stefanika w 13. minucie przegranego spotkania z Bruk-Betem Termaliką, jednak niewiele brakowało, by było jeszcze gorzej, bo przecież właśnie w Niecieczy Piotr Wlazło po przerwie zmarnował rzut karny. Dysproporcja w efektywności gry defensywnej była uderzająca szczególnie w poprzednich domowych występach zielono-biało-czerwonych. Zarówno przeciwko Rakowowi (1:2), jak i Jagiellonii (2:2), po pierwszych połowach nic nie zapowiadało przecież, że drugie 45 minut może stanowić tak poważne wyzwanie.

GORSI TYLKO BENIAMINKOWIE

Śląsk w dotychczasowej części sezonu w drugich połowach stracił aż 13 bramek, co stanowi trzeci najgorszy wynik w lidze. Gorsze bilanse wykręcili tylko aktualni beniaminkowie Górnik Łęczna (15) oraz Bruk-Bet Termalica Nieciecza (16), oba zespoły plasują się jednak na samym dole tabeli, a ambicje drużyny trenera Magiery sięgają przecież zdecydowanie wyżej. Bilans Śląska z pierwszych 14 kolejek trwającego sezonu uzupełnia 7 bramek straconych w pierwszych połowach i to akurat wynik mieszczący się w środku ekstraklasowej stawki. Jeśli dodatkowo weźmiemy pod uwagę, że 2 z tych 7 trafień rywale wrocławian zanotowali tylko w jednym meczu (0:4 w Poznaniu w 10. kolejce) to większych powodów do niepokoju być nie powinno, problemy zaczynają się dopiero po zmianie stron.

PRZESTROGA SPRZED ROKU

Koncentracja w drugich połowach, a szczególnie w samych końcówkach przyda się Śląskowi w dwóch pozostałych kolejkach zaplanowanych na listopad, a przestrogą są wspomnienia z poprzedniego sezonu. Po ostatniej w tym roku przerwie na kadrę wrocławianie zagrają na wyjeździe z Pogonią Szczecin, która w rundzie jesiennej minionych rozgrywek pokonała ich na własnym stadionie 1:0 po bramce Michała Kucharczyka z rzutu karnego w 89. minucie. Tydzień później na Stadion Wrocław przyjedzie Stal Mielec, a ona przy okazji ostatniej wizyty na terenie Śląska, w 30. kolejce poprzedniego sezonu, uratowała remis 1:1 za sprawą gola Macieja Jankowskiego w doliczonym czasie gry. Jeżeli zielono-biało-czerwoni w pozostałych meczach ligowego roku będą notować równie nieudane drugie połowy, o spokojnej zimowej przerwie nie ma co marzyć.

LICZBA BRAMEK STRACONYCH W DRUGICH POŁOWACH:

  • Bruk-Bet Termalica Nieciecza 16
  • Górnik Łęczna 15
  • Śląsk Wrocław 13
  • Legia Warszawa 13
  • Wisła Płock 12
  • Wisła Kraków 12
  • Piast Gliwice 12
  • Górnik Zabrze 11
  • Warta Poznań 11
  • Stal Mielec 11
  • Jagiellonia Białystok 11
  • Cracovia 11
  • Zagłębie Lubin 11
  • Raków Częstochowa 9
  • Lechia Gdańsk 7
  • Pogoń Szczecin 6
  • Radomiak Radom 5
  • Lech Poznań 4

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.