Nierówne połowy Śląska
fot.: Paweł Kot
Ubiegłotygodniowy mecz z Jagiellonią Białystok był już kolejnym w ostatnim czasie, w którym prowadzenie i czyste konto do przerwy, nie przełożyło się na dobrą grę w drugiej połowie. Zespół trenera Jacka Magiery w ostatnich tygodniach jest wyjątkowo łatwy do trafienia w drugich 45 minutach. Zapraszamy na tekst w ramach #EchaMeczu.
Aż osiem spośród ostatnich dziewięciu bramek straconych przez Śląsk padło w drugich połowach meczów ekstraklasy. Wyjątek stanowi bramka Samuela Stefanika w 13. minucie przegranego spotkania z Bruk-Betem Termaliką, jednak niewiele brakowało, by było jeszcze gorzej, bo przecież właśnie w Niecieczy Piotr Wlazło po przerwie zmarnował rzut karny. Dysproporcja w efektywności gry defensywnej była uderzająca szczególnie w poprzednich domowych występach zielono-biało-czerwonych. Zarówno przeciwko Rakowowi (1:2), jak i Jagiellonii (2:2), po pierwszych połowach nic nie zapowiadało przecież, że drugie 45 minut może stanowić tak poważne wyzwanie.
GORSI TYLKO BENIAMINKOWIE
Śląsk w dotychczasowej części sezonu w drugich połowach stracił aż 13 bramek, co stanowi trzeci najgorszy wynik w lidze. Gorsze bilanse wykręcili tylko aktualni beniaminkowie Górnik Łęczna (15) oraz Bruk-Bet Termalica Nieciecza (16), oba zespoły plasują się jednak na samym dole tabeli, a ambicje drużyny trenera Magiery sięgają przecież zdecydowanie wyżej. Bilans Śląska z pierwszych 14 kolejek trwającego sezonu uzupełnia 7 bramek straconych w pierwszych połowach i to akurat wynik mieszczący się w środku ekstraklasowej stawki. Jeśli dodatkowo weźmiemy pod uwagę, że 2 z tych 7 trafień rywale wrocławian zanotowali tylko w jednym meczu (0:4 w Poznaniu w 10. kolejce) to większych powodów do niepokoju być nie powinno, problemy zaczynają się dopiero po zmianie stron.
PRZESTROGA SPRZED ROKU
Koncentracja w drugich połowach, a szczególnie w samych końcówkach przyda się Śląskowi w dwóch pozostałych kolejkach zaplanowanych na listopad, a przestrogą są wspomnienia z poprzedniego sezonu. Po ostatniej w tym roku przerwie na kadrę wrocławianie zagrają na wyjeździe z Pogonią Szczecin, która w rundzie jesiennej minionych rozgrywek pokonała ich na własnym stadionie 1:0 po bramce Michała Kucharczyka z rzutu karnego w 89. minucie. Tydzień później na Stadion Wrocław przyjedzie Stal Mielec, a ona przy okazji ostatniej wizyty na terenie Śląska, w 30. kolejce poprzedniego sezonu, uratowała remis 1:1 za sprawą gola Macieja Jankowskiego w doliczonym czasie gry. Jeżeli zielono-biało-czerwoni w pozostałych meczach ligowego roku będą notować równie nieudane drugie połowy, o spokojnej zimowej przerwie nie ma co marzyć.
LICZBA BRAMEK STRACONYCH W DRUGICH POŁOWACH:
- Bruk-Bet Termalica Nieciecza 16
- Górnik Łęczna 15
- Śląsk Wrocław 13
- Legia Warszawa 13
- Wisła Płock 12
- Wisła Kraków 12
- Piast Gliwice 12
- Górnik Zabrze 11
- Warta Poznań 11
- Stal Mielec 11
- Jagiellonia Białystok 11
- Cracovia 11
- Zagłębie Lubin 11
- Raków Częstochowa 9
- Lechia Gdańsk 7
- Pogoń Szczecin 6
- Radomiak Radom 5
- Lech Poznań 4