Nierówny pojedynek

W meczu z FC Brugge obserwowani byli lewi obrońcy obu zespołów - Dudu Paraiba oraz Laurens De Bock. Statystycznie rzecz biorąc obaj zawodnicy mają niezłe wyniki. Ale statystyki nie zawsze oddają obraz gry. Obaj zawodnicy, choć grali na tych samych pozycjach mieli inne zadania. De Bock ograniczał się do defensywy. Kilka interwencji w obronie, niezły procent celnych podań a jednak... był niemiłosiernie ogrywany przez Sobotę. Skrzydłowy Śląska kilkakrotnie wręcz ośmieszył obrońcę gości, który dwukrotnie bardzo ostro faulował. Otrzymał żółtą kartkę a po przerwie został zmieniony.


 

Obrońca Śląska wypadł zdecydowanie lepiej. Solidnie w obronie (choć jego błąd w 24. minucie mógł mieć poważne konsekwencje), często włączał się do akcji ofensywnych. Skuteczny w pojedynkach główkowych, często i dobrze podawał. Rywale często powstrzymywali go faulami. Zawodził jedynie w skuteczności dośrodkowań, w czym zazwyczaj dobrze sobie radził.



Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.