O. Lenczyk: Nie powiem nawet złego słowa na pogodę
Zachęcamy do zapoznania się z wypowiedzią Oresta Lenczyka podczas konferencji prasowej, która odbyła się tuż przed treningiem Śląska na stadionie w Podgoricy. Orest Lenczyk: Mieliśmy fajną podróż, krótką, trwającą ok. 2 godziny i 20 minut. Korzystamy z dobrego hotelu, z dobrą klimatyzacją. W tej chwili temperatura odpowiada tej, która przez 10 dni naszego pobytu w Chorwacji nas trochę aklimatyzowała. Nie sądzę więc, żeby dzisiaj był problem na treningu. Nie jestem w stanie przewidzieć co pod tym względem będzie się działo jutro na meczu. Bardzo bym chciał, żeby temperatura nie była jeszcze wyższa.
Z doświadczenia wiem, że szczególnie dla tych sportowców, którzy mają co kilka dni zmianę klimatu, zmiana temperatur to nie jest sytuacja komfortowa. Jeżeli jutro w konfrontacji piłkarskiej mam podjąć rękawicę i walczyć jak równy z równym z drużyną miejscową, bardzo bym chciał, żeby warunki pogodowe nie decydowały o postawie Śląska.
Pomimo pewnych trudności mamy wiadomości o drużynie Budućnosti, także nie będziemy grali z drużyną niewiadomą. Oczekuję, że z pewnością z obydwu stron będzie bardzo twarda walka o zwycięstwo w tym meczu, ponieważ dla obu klubów jest to szansa na awans do następnej rundy.
Z pewnością mamy lepsze boisko u siebie we Wrocławiu. Jutro będziemy musieli sie do niego dostosować, tak by sprawą najważniejszą był wynik. Musimy wziąć odpowiedzialność za grę, a nie za piękno, które szczególnie na EURO pozostawiło wiele pięknych emocji. Dlatego liczę również na to, że we Wrocławiu ta strona czysto piłkarska będzie na wyższym poziomie.
Ja mam przyjemność być po raz drugi w Titogradzie, w Podgoricy. 35 lat temu to miasto się tak nazywało i graliśmy z Budućnostem, nazwa klubu pozostała. Będąc na obozie z Wisłą Kraków, graliśmy tutaj sparing z Buducnoscia, który zakończył się wynikiem 1:0 dla gospodarzy. Nie będzie to dla nas wynik tragiczny, ale bardzo bym chciał, żeby wynik był jednak dla nas korzystny.
Przyjechaliśmy w składzie silnym, oczywiście bez tych zawodników, który nie mogą grać: Grodzickiego, który pauzuje za kartki z poprzedniego sezonu w LE i Voskampa, który w ostatnich dniach odczuwał bóle w stawie kolanowym. Pozostawiliśmy go we Wrocławiu, ale nie sądzę, że rehabilitacja i indywidualny trening pozwoli go doprowadzić do optymalnej formy na rewanż.
Pytania:
Czy trener planuje, w związku z pogodą, zastosować jakieś specjalne środki, np. ograniczyć wyjścia z hotelu?
Ma pan rację, jutro zawodnicy będą przebywać główne w hotelu. Odbędzie się tam nawet rozruch, w pomieszczeniu klimatyzowanym. Jeśli chodzi o pomoc dla zawodników - to nawadnianie i uzupełnianie mikroelementów jest rolą lekarza. Poradzimy sobie z tym. Obiecuję, że jutro nawet po złym wyniku nie powiem nawet złego słowa na pogodę.
Jak pan porówna drużynę z poprzednimi rywalami w pucharach?
Nie wypada tu umniejszać rywalom, ale wydaje mi się, że Dundee było lepszym zespołem, ale wszystko pokaże boisko.
Co Pan wie na temat jutrzejszego rywala? Na kogo trzeba zwracać szczególną uwagę?
Wiele na ten temat rozmawialiśmy. Nie da się ukryć, że drużyna, która zdobyła 80 bramek w sezonie musi posiadać napastników w dobrej formie i posiadających spore umiejętności. Oglądając ich mecze ligowe i sparingowe uważam, że na terenach byłej Jugosławii dobrze gra się w piłkę.
Czy dzisiejszy trening może jeszcze zmienić planowany wyjściowy skład?
Wszystko wskazuje, że nie zmieni. Przepracowaliśmy wiele wariantów w meczach sparingowych. Z pewnością problemem jest zgranie linii obrony. Tym bardziej przypomnę, że straty jakie tam ponieśliśmy dotyczyły naprawdę dobrych piłkarzy. Ponadto mimo tych zawodników w zeszłym sezonie straciliśmy 37 bramek.
Czy zawodnicy znają już wyjściową jedenastkę?
Rozmawiamy indywidualnie i formacjami, informując zawodników o błędach lub zaletach. Nie tylko jak przeciwnik gra, ale również jak my mamy grać. Spodziewam się, że to będzie bardzo trudny mecz, a momentami tylko kopanie piłki. Przypomnę, że to będzie dopiero pierwsza połowa, a my mamy wygrać cały mecz.