O wybrykach dfawnych piłkarzy Śląska

W ostatnim numerze Piłki Nożnej można przeczytać dwa artykuły, w których wśród bohaterów wymienia się dawnych piłkarzy Śląska. W jednym z nich przedstwia się spektakularne ucieczki za granicę polskich piłkarzy w latach 80 - tych. Ukazane są tam kulisy pozostania za granicą Jarosława Jedynaka, ś.p. Jacka Jareckiego i Andrzeja Rudego (ten uciekł jako zawodnik GKS Katowice).

W innym artykule, red. Atlas przedstawia piłkarzy, którzy nie potrafili w pełni wykorzystać swoich talentów ze względu na umiłowanie pewnych napojów. Jest tam także ankieta na zawodnika który w największym stopniu przepił swoją karierę. Niekwestionowanym liderem został W. Kowalczyk ale trzeci był "nasz" Darek Marciniak. Sporo miejsca poświęcono też Mirkowi Pękala. Niestety pan A., którego ja pamiętam głównie z procesu o zniesławienie, jaki wytoczył mu kiesyś Ryszard Tarasiewicz, popisuje się słabą wiedzę i przygotowaniem. Wspomina o wspólnych balangach Marciniaka z Pękalą, a także z Pawłem Królem i nawet Januszem Szarkiem (wszyscy ci zawodnicy byli opisywani w naszej Galerii Gwiazd). Tymczasem Marciniak przyszedł do Śląska 3 miesiące po wyrzuceniu z niego Pękali a Szaerk nie grał już wtedy w Śląsku od 2,5 roku. Brawo panie redaktorze.

źródło: Piłka Nożna/Własne

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.