Obronić twierdzę Wrocław (ZAPOWIEDŹ)
fot.: Paweł Kot
Po bardzo dobrym meczu w Lubinie oraz przerwie reprezentacyjnej na Śląsk czeka prawdziwe wyzwanie. Do wrocławskiej twierdzy już dziś zawita mistrz Polski i jedyny przedstawiciel naszego narodu na europejskiej scenie klubowej. Legia Warszawa, mimo awansu do fazy grupowej Ligi Europy, na krajowym podwórku jednak nie zachwyca. Czy trener Magiera może upatrywać w tym szansy na zdobycie trzech punktów?
4 spotkania, 6 punktów, 4 gole strzelone i 4 stracone - tak wygląda dotychczasowy bilans Legionistów w ekstraklasie. Trener Czesław Michniewicz, w przeciwieństwie do Jacka Magiery, decydował się na przekładanie ligowych spotkań, przez co warszawiacy znajdują się dopiero na 14 miejscu w tabeli. Nie oznacza to jednak, że można ich lekceważyć.
“Najmocniejsze strony Śląska? Trener Jacek Magiera.”
Gdy Czesław Michniewicz został zapytany na przedmeczowej konferencji o Śląsk Wrocław, jako jego najmocniejszą stronę wskazał postać szkoleniowca. Dla Jacka Magiery mecz z Legią będzie dopiero pierwszym, w którym zmierzy się z warszawiakami w roli trenera. Przed Śląskiem i pracą w kadrze był on mocno związany z klubem ze stolicy - przepracował tam 20 lat z krótkimi przerwami. Taki staż sprawia, że zna naszego dzisiejszego rywala od podszewki. Sentymentalna podróż nie powinna jednak przeszkadzać szkoleniowcowi - wręcz przeciwnie, znając struktury klubu i znaczną część jego zawodników, może być stać się to asem w rękawie WKS-u.
Oprócz postaci trenera, Czesław Michniewicz wskazał również na elastyczność oraz płynne zmiany formacji Śląska podczas meczów. Słów o dużym potencjale drzemiącym w drużynie nie wspominamy, bo można to powiedzieć o praktycznie każdym rywalu, ale jeśli człowiek, który na polskim podwórku znany jest z umiejętności taktycznych, chwali wrocławian za wspomniane wyżej rzeczy, to oznacza to jedno - Jacek Magiera wykonuje dobrą pracę, dzięki której przeciwnicy obawiają się Śląska jeszcze przed pierwszym gwizdkiem.
Obronić twierdzę
Dzisiejsze spotkanie będzie prawdziwą gratką z wielu powodów. Rekordowa frekwencja po lockdownie powinna zmotywować piłkarzy do dawania z siebie 200% na murawie. Wrocławski stadion od dawna jest niezdobytą twierdzą, a ostatnim rywalem, któremu udało się wywieźć z niej 3 punkty jest… Legia Warszawa. Przy akompaniamencie licznie zgromadzonych kibiców powtórzenie tego niemałego osiągnięcia powinno być trudne, lecz podopieczni Czesława Michniewicza doskonale zdają sobie sprawę z tego, co należy zrobić, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Kliknij i sprawdź aktualny kurs w Superbet na zwycięstwo Śląska
“Chcę grać w Europie”
Cele Śląska na ten sezon są dosyć klarownie przedstawiane już od rozpoczęcia bieżącej kampanii. Trener Jacek Magiera wiele razy wspominał o ogromnych możliwościach rozwoju, jakie daje gra w europejskich pucharach, a spotkanie z Legią będzie jednym z tych, które mogą znacznie przybliżyć wrocławian do zrealizowania głównego zadania. WKS jest klubem, który rozwija się na wielu płaszczyznach, co tylko utwierdza nas w przekonaniu, że projekt Europa idzie w dobrym kierunku. Zaplecze drużyny w postaci rezerw i drużyn juniorskich wyróżnia się na krajowym podwórku, o czym świadczą liczne powołania do młodzieżowych reprezentacji Polski. Kolejnym krokiem jest rozwój zawodników z pierwszego zespołu, aby i oni mogli zaistnieć na międzynarodowych turniejach. Ostatnio w kadrze Węgier zadebiutował Mark Tamas, lecz liczymy na to, że w przyszłości wysłanników ze Śląska będziemy mogli oglądać znacznie więcej.
Śląsk Wrocław - Legia Warszawa, 11 września, sobota, godz. 20:00, Stadion Wrocław