Ocena drużyny przed rundą wiosenną.

W sobotę miała się odbyć inauguracja rundy wiosennej. Niestety zły stan boisk w wielu miastach spowodował, że PZPN przełożył kolejkę I i II ligi na 9 kwietnia. Niemniej jednak można pokusić się o ocenę okresu przygotowawczego drużyny.


 

Dużym utrudnieniem dla trenera Putyry była dość spora liczba urazów. Praktycznie w żadnym meczu nie mógł liczyć na wszystkich podstawowych graczy. Miejmy nadzieję, że limit kontuzji został już wyczerpany.

W sparingach zagrało aż 5 bramkarzy. Występy Jedynaka i Jaworskiego były epizodami. W tej chwili mamy trzech zawodników na tą pozycję. Najczęściej bronił Damian Jaroszewski, który w Estonii poczynił bardzo duże postępy. Przed wyjazdem mial duże problemy z koncentracją i współpracą z obrońcami, teraz jest o wiele lepiej. Wydaje się jednak, że zdrowi Janukiewicz i Gruszka mają większe szanse na grę, ale zadecyduje trener Putyra i forma w danym momencie.

Sporo zawodników grało w obronie. Po prawej stronie występowali Lewandowicz, Lis, Sasin i Żytko (ten ostatni grywał także w pomocy i na środku obrony). Podobał się Lewandowicz, imponujący wyczuciem ustawianiem się i dobrym odbiorem, jednak gorzej z grą przeciw szybkim rywalom. Dobrze grał Żytko, Lis miewał wahania formy, natomiast Sasin miewa problemy z zadaniami defensywnymi, najlepiej jednak wywiązywał się z zadań ofensywnych. Środek obrony to Żytko Jawny i Ignasiak (dwaj ostatni często pauzowali) a z lewej strony bardzo dobrze radził sobie Adam Samiec, grał też Lis. Ogólnie trudno jest ocenić defensywę, ze względu na wyjątkowo duże rotacje. wydaje się, że centralnymi postaciami obrony będą Jawny i Samiec uzupełniani przez Żytkę (o ile nie zagra w pomocy) Ignasiaka, i w zależności od dyspozycji i przeciwnika Lisa lub Lewandowicza. Po wyleczeniu kontuzji liczymy na Naskręta.

Pomoc. Z prawej strony grali Robert Szczot, Maciej Bielski. Obaj to młodzi zawodnicy i czasami widać brak doświadczenia. Bielski lepiej prezentuje się przy wariancie defensywnym (choć jak mało kto potrafi dokładnie dośrodkować na pole karne i notuje sporo asyst), Szczot przy ofensywnym. W środku pola jako defensywni grali Dorobek (kilka udanych występów), Kowalczyk (wahania formy) i Jaskólski (pozytywnie ale będzie to zawodnik zaplecza). Kilka udanych zagrań zaprezentował Nawrot jadnak brak mu doświadczenia. Kreowany na lidera Sztylka dużo pauzował i trudno w tej chwili jednoznacznie ocenioć jego dyspozycję. Grający z lewej strony Ostrowski grał przeciętnie i stać go na lepszą grę.

W ataku najbardziej błyszczeli Ulatowski i Małecki, którzy strzelali sporo bramek. Wydaje się jednak, że dla Małeckiego lepszą pozycją byłaby ofensywna pomoc. Dobrym posunioęciem wydaje się pozyskanie doświadczonego Konona. W tym momencie problemy z wywalczeniem miejsca w składzie może mieć Woźniak, który na dodatek leczy teraz kontuzję. Nie zachwycił Kaniewski.

źródło: własne

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.