Oceny po meczu z Piastem

Andrzej Olszewski 2 – To była chyba ostatnia szansa tego zawodnika na przekonanie do siebie trenerów i kibiców. Zawinił przy obydwu golach i nie usprawiedliwia go fakt, że przy drugiej bramce Marcin Folc zagrał ręką.Vladimir Ćap 3 – Czech wraca do gry po kontuzji i to było widać. Najważniejsze, że spędził na boisku pełny wymiar czasowy, bo w dobrej formie będzie kandydatem do występów w podstawowej jedenastce. Był bliski zdobycia gola przy dobitce wykonywanego przez siebie rzutu wolnego.
Zbigniew Wójcik 3,5 – Pewny w swoich poczynaniach, najbardziej doświadczony defensor Śląska. Przyzwyczaił nas już do swojej solidnej gry, a co najważniejsze, uczą się od niego młodsi koledzy z drużyny.
Petr Pokorny 3 – W II lidze to był ważny gracz dla wrocławian. Szkoda straconej formy przez kontuzję, ale przeciwko Piastowi zagrał co najmniej dobrze. Ocenę zaniża pudło z pięciu metrów.
Piotr Celeban 3 – Jedyny gracz z podstawowej jedenastki, który grał w niedzielę przeciwko Wiśle. Tym razem wystąpił na prawej stronie, ale obecnie chyba lepiej czuje się na środku. Za mało włączał się do akcji ofensywnych.
Marek Gancarczyk 4 – Strzelił gola wyrównującego, a mógł zdobyć jeszcze przynajmniej jednego, ale zabrakło skuteczności. Zastąpił brata Janusza na lewej flance i zagrał przyzwoicie.
Wojciech Górski 3,5 – Waleczny i ambitny, kilka razy precyzyjnie zagrywał piłki do wychodzących na dobrą pozycję kolegów. Jak zwykle solidny, ale bez fajerwerków.
Krzysztof Kaczmarek 3,5 – Udowodnił, że talentu mu nie brakuje. Musi popracować nad wybieraniem na boisku najlepszych rozwiązań w danym momencie, bo czasami zbyt długo przetrzymywał piłkę, a innym razem podawał za szybko. Warto dawać mu szansę częściej.
Damian Szydziak 2,5 – Grał tylko w pierwszej połowie i był kompletnie niewidoczny. Czekamy na potwierdzenie jego talentu, o którym mówiło się przed transferem do Śląska.
Przemysław Łudziński 3 – Starał się, szarpał, ale po raz kolejny nic z tego nie wychodziło. Ambicji odmówić mu nie można, gorzej z formą, którą zgubił gdzieś w II lidze.
Vuk Sotirović 3 – Patrzyliśmy z niepokojem na ponownie utykającego Serba, bo to właśnie kontuzja pozbawiła go miejsca w podstawowej jedenastce. Do rozegrania przed przerwą zimową pozostały jeszcze tylko dwa spotkania. Miejmy nadzieję, że po nich Sotirović przepracuje okres przygotowawczy w pełni zdrowy i na wiosną ponownie będzie błyszczał.
Mariusz Pawelec 3,5 – Wszedł od początku drugiej połowy i nie zawiódł. Po zmianie stron Piast atakował rzadko, a obrońcy Śląska grali pewnie, chociaż zbyt dużo pracy nie mieli.
Remigiusz Sobociński 3,5 – Po wejściu na boisko był aktywny, dwukrotnie mógł wpisać się na listę strzelców, ale za pierwszym razem i tak był na minimalnym spalonym, a za drugim mając przed sobą tylko Szmatułę trafił wprost w jego ręce.
Łukasz Tymiński 3 – Kolejny z młodych wilczków Śląska, którzy po odpowiednim opierzeniu mogą być przyszłością klubu. Przeciwko Piastowi niczego szczególnego nie pokazał, ale jak będzie ciężko pracował, może sporo osiągnąć, bo talent na pewno posiada.
Kamil Biliński 3,5 – Lider klasyfikacji strzelców Młodej Ekstraklasy dał jasny sygnał, że warto dawać mu więcej okazji do gry, chociażby właśnie w Pucharze Ekstraklasy. To on otworzył drogę do bramki Gancarczykowi, który jednak z tego dobrego podania nie skorzystał. Mógł także sam zaskoczyć golkipera Piasta, ale po własnym przejęciu w środku pola jego strzał został zablokowany.
Skala ocen: 1-5