Odchodzą ze Śląska. Z czego ich zapamiętamy?

Odchodzą ze Śląska. Z czego ich zapamiętamy?

fot.: slaskwroclaw.pl

Po sobotnim meczu z Górnikiem Zabrze miała miejsce uroczystość pożegnania 4 piłkarzy, których w przyszłym sezonie nie zobaczymy w zielono-biało-czerwonych barwach. Jedni zapadną w naszej pamięci na krócej, drudzy na zawsze. Z czego zapamiętamy odchodzących piłkarzy? 



 

ROBERT PICH 

Słowaka bez kontrowersji można nazwać legendą Śląska. Pomocnik dołączył do trójkolorowych w sierpniu 2013 roku z MSK Ziliny. W sezonie 2014/15 zajął ze Śląskiem 4 miejsce, wywalczając tym samym prawo do gry w eliminacjach do Ligi Europy. Po odpadnięciu z eliminacji Słowak został zakupiony przez FC Kaiserslautern. Przygoda w Niemczech nie trwała jednak długo. Pich już 7 miesięcy później został wypożyczony na pół roku do Śląska, a w styczniu 2017 roku wrócił do Wrocławia na stałe. Od tego czasu popularny ,,Robo" już nie opuścił trójkolorowych. Słowaka zapamiętamy przede wszystkim z przywiązania do zielono-biało-czerwonych barw. Robert Pich jest najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii WKS-u, który w 271 występach zdobył 59 goli i zaliczył 40 asyst. W ostatnich latach większość kibiców zapamięta go z bramki, którą zdobył w 95. minucie, dającej zwycięstwo 4:3 nad Podbeskidziem w sezonie 2020/21.

  • Występy: 271
  • Gole: 59
  • Asysty: 40

WALDEMAR SOBOTA

Mistrz Polski z 2012 roku, pogromca Club Brugge. Waldemara Soboty nie trzeba nikomu przedstawiać. 9 czerwca 2010 roku Sobota dołączył do trójkolorowych jako jeden z lepszych zawodników pierwszoligowego MKS-u Kluczbork. Trzy miesiące po podpisaniu kontraktu strzelił swoją pierwszą bramkę w ekstraklasie. Pomocnika zapamiętamy głównie ze zdobycia tytułu mistrzowskiego ze Śląskiem oraz z eliminacji do Ligi Europy w 2013 roku, kiedy to dzięki jego fantastycznym występom Śląsk pokonał faworyzowane Club Brugge. Po pożegnaniu się z pucharami Sobota opuścił Śląsk na rzecz kilkuletniej gry w zagranicznych klubach. Reprezentant Polski powrócił do WKS-u w sierpniu 2020 roku, jednak nie nawiązał już grą do najlepszych lat.

  • Występy: 174
  • Gole: 20
  • Asysty: 26

DINO STIGLEC

Dino Stiglec dołączył do Wojskowych w lecie 2019 roku z NK Olimpija. Chorwat mimo bycia obrońcą, swoją debiutancką bramkę zdobył już w pierwszej kolejce ekstraklasy. W Krakowie, przy Reymonta, Dino fantastycznym uderzeniem sprzed pola karnego zdobył pierwszą i jedyną tego dnia bramkę. Debiut-marzenie, ale to nie był koniec. Stiglec w swoim debiutanckim sezonie w ekstraklasie rozegrał 33 pełne mecze, w których zdobył 4 gole oraz zanotował 5 asyst. 

  • Występy: 86
  • Gole: 5
  • Asysty: 13  

MARK TAMAS

Mark Tamas najkrócej ze wszystkich zawodników opuszczających klub reprezentował barwy WKS-u. Węgierski obrońca rozegrał w obecnym sezonie tylko 10 meczów, a najbardziej zapamiętamy jego bezsensowny faul w doliczonym czasie gry na bramkarzu Cracovii w 97. minucie sierpniowego spotkania (2:1), za który został ukarany czerwoną kartką oraz zawieszeniem na 4 mecze. Lepiej radził sobie w barwach Śląska, Węgier w sezonie 2020/21, został wtedy powołany do kadry, oraz był czołowym obrońcą w zespole sterowanym przez Viteslava Lavickę oraz później Jacka Magierę.

  • Występy: 52
  • Gole: 2
  • Asysty: 0

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.