Ofensywne przebudzenie

Ofensywne przebudzenie

fot.:

Choć przebieg piątkowego sparingu Śląska jest owiany tajemnicą, suchy wynik wystarczy, by nabrać optymizmu przed ostatnią prostą sezonu. Efektowna wygrana z Chrobrym Głogów robi tym większe wrażenie, jeśli prześledzimy ostatnie wyniki rewelacji I ligi. Zapraszamy na tekst w ramach #EchaMeczu.



 

Ze względu na zamknięcie dla mediów i dziennikarzy piątkowego sparingu Śląska z Chrobrym trudno ocenić, na ile wysoka wygrana wrocławian była zasłużona, wynik 5:2 w każdych okolicznościach musi jednak robić wrażenie. Narzekania na skuteczność w ostatnich miesiącach stały się nieodzownym elementem każdej pomeczowej analizy gry zielono-biało-czerwonych, a strzelecka indolencja pod wodzą Jacka Magiery zaprowadziła ich na skraj strefy spadkowej. Choć aż trudno w to uwierzyć, w dziewięciu ligowych spotkaniach poprzedzających ostatni wyjazd do Płocka (2:1) Śląsk zdobył zaledwie jedną bramkę z gry! Na stadionie Nafciarzy pod bramką przeciwnika po raz pierwszy od dawna było ciekawiej, a duże znaczenie ma fakt, że na listę strzelców wreszcie wpisali się też napastnicy Erik Exposito i Fabian Piasecki.

NAJWIĘKSZY WYGRANY?

Ten drugi może być największym wygranym początku kadencji trenera Piotra Tworka przy Oporowskiej. Piasecki prowadzony przez Jacka Magierę był zawodnikiem niepewnym, wycofanym, a przede wszystkim zupełnie niegroźnym dla defensywy rywala. Jak bumerang wracały spekulacje dotyczące jego możliwego powrotu do Stali Mielec, a skala oczekiwań, szczególnie w momencie chwilowego rozstania z Erikiem Exposito, zdawała się go przytłaczać. W ubiegły weekend jednak to właśnie bramka Piaseckiego zagwarantowała Śląskowi wyczekiwane przełamanie w Płocku, a w sparingu z Chrobrym urodzony we Wrocławiu napastnik wpisał się na listę strzelców dwukrotnie. Bramkarza pierwszoligowca w piątek pokonali także Marcel Zylla, Caye Quintana oraz wyróżniający się zawodnik Śląska II Michał Szmigiel.

INNY BRAMKARZ

Pewne zwycięstwo z głogowianami jest tym cenniejsza, że prowadzony przez byłego obrońcę Ivana Djurdjevicia zespół akurat grą w defensywie imponuje od dawna. Dość powiedzieć, że Chrobry nie stracił żadnej bramki w siedmiu poprzednich meczach na zapleczu ekstraklasy, a jego dobra seria trwa od końca listopada. Warto podkreślić, że w każdym z tych spotkań między słupkami stał Rafał Leszczyński, którego w piątek zastąpił Karol Dybowski, to jednak nie umniejsza sukcesu, jakim jest pięć bramek zdobytych przez Śląsk z tak solidnym rywalem. Dobre wyniki z ostatnich miesięcy sprawiły, że Chrobry po 24 kolejkach I ligi traci zaledwie cztery punkty do miejsca premiowanego bezpośrednim awansem, ale w sparingu we Wrocławiu przeżywał wyjątkowo trudne chwile. By tych ostatnich w końcówce sezonu w zespole trenera Tworka przytrafiło się niewiele, podobna skuteczność jak w piątek, będzie na wagę złota.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.