Oficjalna prezentacja

Jak Pan ocenia możliwości sportowe tej drużyny?
L. Kubik: - Myślę, że jest za wcześnie by o tym mówić. Widziałem drużynę tylko wczoraj, dzisiaj po dwóch sparingach będę wiedział więcej. W spotkaniu z Gawinem grali w większości młodzi zawodnicy, zobaczymy jak się spiszą pozostali popołudniu. To będzie trudniejszy mecz, Zagłębie Sosnowiec to dobra drużyna. Zobaczymy, jak w tym spotkaniu zagrają piłkarze.
Można się spodziewać jakichś nowych zawodników?
- Po meczu popołudniowym będę rozmawiać z Panem Ptakiem na temat piłkarzy jakich będę potrzebować. Będziemy na pewno poszukiwać napastników.
Ilu zawodników przydałoby się ściągnąć?
- Po meczu będę wiedzieć więcej. Widziałem piłkarzy wczoraj na treningu, dzisiaj są dwa mecze i po tym będę widzieć mniej więcej na jakie pozycję brakuje piłkarzy. Będę na pewno o tym później rozmawiać z właścicielem o sprowadzeniu nowych graczy.
Kontaktował się Pan z trenerem Tarasiewiczem? O co Pan go pytał?
- Jeszcze nie, ale będę. Zobaczymy, co będzie mi chciał powiedzieć, bo w końcu jego nowy zespół występuje w tej samej lidze i jesteśmy rywalami. Okaże się, co mi powie o zawodnikach i taktyce.
Długo trzeba było Pana namawiać na objęcie tej posady?
- Wszystko potoczyło się szybko. To zasługa moich dwóch kolegów Jurka i Mirka, którzy powiedzieli, że Śląsk potrzebuje pomocy. No i postanowiłem spróbować pracy w Polsce.
Prowadził Pan już samodzielnie jakiś zespół seniorski?
- Nie, zawsze byłem asystentem – najpierw w Pardubicach, a potem Lazne Bohdanecz, gdzie w 4 lata awansowaliśmy z 4 do 1 ligi.
Jak wygląda sytuacja z reprezentacją olimpijską USA?
- To nie jest jeszcze pewne, rozmowy trwają. Ja jestem niezależny, miałem plany wyjechać do Stanów, ale zdecydowałem się na pracę tutaj i będę robić to najlepiej jak umiem. A po zakończeniu rundy zobaczymy. Może, zostanę w Polsce, może wyjadę do USA, a może wrócę do Czech.
ak czeskie środowisko piłkarskie zareagowało na to, że podjął Pan pracę w Polsce?
- Mam dużo telefonów, wiele osób nie wierzyło w to. Wszyscy wiedzieli, że nie chcę pracować w Czechach, bo nie jest teraz dla mnie dobry czas na to po wyborach.
źródło: własne
