Oficjalna prezentacja zespołu
W południe w Hotelu Śląsk odbyła się oficjalna prezentacja drużyny WKS-u dla mediów. Spotkanie rozpoczął prezes Ryszard Sobański, a po chwili zaczęli pojawiać się kolejno wywoływani zawodnicy i odbierali z rąk Agnieszki Cur (menadżera marki Piast) koszulkę z numerem, z którym będą występować w rundzie wiosennej. W pierwszej kolejności przedstawieni zostali pilkarze, którzy dołączyli do drużyny podczas przerwy zimowej. Nowymi zawodnikami w kadrze są: Artur Bugaj, Piotr Celeban, Michał Mróz, Frank Egharevba, Robert Kaźmierczak oraz dotychczas występujący w rezerwach Piotr Galuś. Po nich prezentowali się kolejni gracze, w sumie kadra Śląska liczy w chwili obecnej 21 zawodników (zabrakło Sebastiana Dudka, którego zatrzymały ważne sprawy). Kolegom towarzyszył z nogą w gipsie Krzysztof Wołczek, który musiał wspierać się na kulach. Jak zapewnia Waldemar Tęsiorowski, nic nie stoi na przeszkodzie, by do pierwszej drużyny powrócili Jakub Małecki i Tomasz Kosztowniak, muszą tylko pokazać się z dobrej strony w rezerwach. Po prezentacji zawodników nadszedł czas na przedstawianie kadry szkoleniowej oraz zespołu medycznego. Następnie głos zabrał trener Ryszard Tarasiewicz. Szkoleniowiec stwierdził, że sytuacja od czasu przedsezonowej prezentacji drużyny się zmieniła. – Powiedziałem, że celem będzie zdobycie jak największej ilości punktów. Przy 30 punktach nie wypada mówić o walce o utrzymanie się. Trzeba wykorzystać szansę. Będziemy robić wszystko, żeby zaatakować ekstraklasę w tym roku. Mamy realną szansę. Zawodnicy są świadomi tego, że możemy wejść do 1 ligi. Nie można mówić, że jak nie teraz to w przyszłym roku. W poprzednim sezonie w czołówce był Kujawiak i Podbeskidzie, a teraz mają kłopoty. Jesteśmy na dobrej drodze. Choć będzie bardzo duże natężenie meczów, to nie obawiam się, bo jesteśmy dobrze przygotowani fizycznie. Jedynie kartki i kontuzje mogą nam pokrzyżować szyki. Po szkoleniowcu kilka słów wypowiedział Edward Ptak: - Jesteśmy tu po to, żeby walczyć o jak najwyższe cele. Takim celem jest zajęcie 1 lub 2 miejsca, a w najgorszym przypadku 3. W barażu z pierwszoligowcem powinniśmy sobie poradzić. – Chyba, że była by to Pogoń – wtrącił trener Tarasiewicz. Współwłaściciel Śląska kontynuował: - Piłka jest nieprzewidywalna, może być różnie, ale naszym celem jest awans. Po to zebrała się tutaj taka grupa ludzi, by wywalczyć awans. Po E. Ptaku krótko przemawiała Agnieszka Cur, która stwierdziła m.in.: - Zawarliśmy umowę o długotrwałej współpracy. Chcemy pomóc Śląskowi w awansie do ekstraklasy. Wreszcie ponownie glos zabrał prezes Sobański: - Chciałbym podziękować za współpracę na linii Carlsberg – Śląsk. Myślę, że idzie ona w dobrym kierunku. Pracujemy wspólnie nad tym, żeby było jeszcze więcej kibiców na stadionie i żeby było na nim bezpiecznie. Chciałbym także podziękować firmie Garman oraz panu Cymankowi. Zaczynaliśmy od zdestabilizowanego klubu, dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Wszystko idzie w dobrym kierunku. Chcemy pozyskiwać nowych sponsorów. Mamy nowy dział marketingu. Małymi kroczkami idziemy do przodu. Wychodzimy z długów, wizerunek Śląska jest coraz lepszy. Rosną nasze aspiracje.
Następnie przyszedł czas dla dziennikarzy na zadawanie pytań, jednak przedstawiciele mediów woleli raczej rozmawiać później w kuluarach, niż pytać na forum ogólnym. Ciekawa była odpowiedz trenera Tarasiewicza na pytanie o zawodnika, który najlepiej przepracował przerwę zimową. Okazuje się, że szkoleniowiec jest pod wrażeniem Roberta Rosińskiego i żałuje, że doznał on urazu. W dodatku będzie musiał pauzować w pierwszym wiosennym meczu z powodu nadmiaru żółtych kartek. Po części oficjalnej nastąpiła część nieoficjalna, podczas której toczyły się rozmowy kuluarowe...
źródło: własne
