OFICJALNIE: Mistrz Polski opuszcza Śląsk Wrocław

OFICJALNIE: Mistrz Polski opuszcza Śląsk Wrocław

fot.:

Zakończony niedawno sezon można uznać za najlepszy w historii Akademii Piłkarskiej Śląska Wrocław. Czołowe zespoły zdominowały swoje rozgrywki. Juniorzy starsi w efektownym stylu powrócili do Centralnej Ligi Juniorów, juniorzy młodsi oraz trampkarze zdobyli mistrzostwa Polski U-17 i U-15.  Dobrze spisali się też młodzicy, gdzie pierwszy zespół pewnie wygrał ligę wojewódzką.



 

Priorytetem pracy akademii jest rozwój zawodników, tak aby, jak najwięcej z nich trafiło do pierwszego zespołu. Z mistrzowskiej drużyny U-17 czterech piłkarzy pojechało na obóz w Karpaczu. Są to Oskar Gerstenstein, Hubert Śliczniak, Mateusz Cyrek i Dominik Klint. Ten ostatni ma na swoim koncie również mistrzostwo Polski U-15. Wszyscy zagrali w piątkowym sparingu w Brzegu Dolnym, a młodszy z braci Gerstensteinów strzelił nawet gola.

Ważne jest utrzymanie najbardziej utalentowanych graczy w klubie. W ubiegłym sezonie po mistrzostwie Polski U-15 ze Śląska odeszli Dawid Korzeniowski do Legii Warszawa i Oliwier Siniawski do Pogoni Szczecin. Jak będzie w bieżącym sezonie? Wiadomo na pewno, że z klubu odejdzie utalentowany obrońca.

Krzysztof Fałowski był w minionym sezonie podstawowym graczem ekipy U-19, z którą wywalczył awans do CLJ i mistrzowskiej U-17. W obu zespołach spisywał się bardzo dobrze. Jest wychowankiem obecnych wicemistrzów Polski. Swoje pierwsze kroki stawiał w wojskowym Śląsku, a od sześć lat reprezentuje barwy Akademii Trójkolorowych. Jego sylwetkę przedstawiliśmy przy okazji powołania do reprezentacji Polski juniorów w ubiegłym roku.

Niestety Fałowski jest pierwszym i miejmy nadzieję jedynym z obiecujących graczy mistrzowskiego zespołu, którzy go opuszczają. Od najbliższego sezonu będzie zawodnikiem ŁKS-u Łódź, z którym związał się dwuletnim kontraktem. Jest brany pod uwagę pod kątem drugoligowych rezerw.

Krzysztofowi dziękujemy za lata gry w Śląsku i życzymy powodzenia w dalszej karierze!

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.