OLDBOJE: Imponujący występ w Memoriale Stanisława Świerka

OLDBOJE: Imponujący występ w Memoriale Stanisława Świerka

fot.: Krzysztof Kostka

Pierwszego dnia lipca w Lubinie odbył się 4. Memoriał im. Stanisława Świerka.



 

Był to powrót do cyklicznej imprezy ku czci Stanisława Świerka – najlepszego trenera w historia Zagłębia Lubin oraz jednego z najlepszych w historii Śląska Wrocław, Ślęzy Wrocław i Górnika Wałbrzych. Pierwszy taki turniej odbył się w 2015 roku z okazji 70-lecia Ślęzy i zakończył się zwycięstwem Śląska. Rok później triumfował Górnik (bez udziału Śląska), a w kolejnym roku wygrało Zagłębie (Śląsk w okrojonym składzie zajął 4. miejsce). Na kolejną edycję czekaliśmy pięć lat.

Tegoroczne rozgrywki zgromadziły wielu znanych zawodników sprzed lat. Na stadionie pojawili się: Eugeniusz Ptak, Adam Zejer, Stefan Machaj, Andrzej Wójcik, Romuald Kujawa, Marek Godlewski, Zdzisław Pietrzykowski, Janusz Kudyba, Zbigniew Wójcik, Grzegorz Kowalski, Ryszard Pietraszewski, Paweł Adamczyk, Andrzej Dębski i wielu innych.

Mocny skład wystawił też WKS. W pierwszym meczu pokonał Górnik 2:1 po bramkach Tomasza Moskala i Macieja Kowalczyka. Kolejne spotkanie również rozstrzygnęło się na korzyść wrocławian. Wojskowi wysoko wygrali ze Ślęzą 4:0. Hat-trickiem popisał się Daniel Król, a jedną bramkę zdobył Kowalczyk. Stawką ostatniego meczu z Zagłębiem była walka o zwycięstwo w turnieju. Trójkolorowym wystarczał remis. Górą byli jednak gospodarze, którzy licznie stawili się na turniej (kadra liczyła ponad 20 zawodników). Śląsk gonił wynik do samego końca, ale zdołał tylko strzelić jedną bramkę (Radosław Jasiński).

Skład Śląska: Hryńczuk – Jankowski, Nakielski, Mandziejewicz, Waszczyk, Draczyński, Jasiński, Kowalczyk, Moskal, P. Tęsiorowski, Król, Przybyła, Komarnicki, Górka. Z zespołem byli też Mirosław Drączkowski, Krzysztof Rodak i Bronisław Jakiel.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.