OLDBOJE: Intensywny tydzień

OLDBOJE: Intensywny tydzień

fot.: Oldboje Śląsk Wrocław

Oldboje Śląska Wrocław mają za sobą pracowitą końcówkę tygodnia. W czwartek, w ramach ligi oldbojów +45 Śląsk pokonał drużynę Muchoboru 3:0 (1:0), a dwa dni później wziął udział w turnieju charytatywnym w Wolsztynie.



 

W meczu z Muchoborem doszło do nieoczekiwanej sytuacji. Na mecz nie wyznaczono sędziego. Obie drużyny czekały na przybycie arbitra i w końcu postanowili rozstrzygać we własnym zakresie. Nie do końca zdało to egzamin. Nie uniknięto kilku kontrowersji, ale mecz mógł się podobać. Śląsk miał przewagę i często zagrażał bramce gości, ale Muchobór również odgryzał się kontrami. Prowadzenie dla WKS-u uzyskał Stańczak po przejęciu zablokowanego uderzenia z wolnego Jasińskiego. Kolejne bramki padły po przerwie. Najpierw przytomnie w polu karnym zachował się Dos Santos, a następnie Komarnicki z popisał się skuteczną dobitką strzału brazylijskiego oldboja.

Skład Śląska: Solarczyk – P. Tęsiorowski, Żuk, Mikuś, Jankowski – Piszcz, Jasiński, Draczyński, Dos Santos, Moskal, Kowalczyk, oraz Stańczak, Przybyło, Działa, Olejnik, Górniak, Komarnicki

W weekend Śląsk wziął udział w turnieju charytatywnym w Wolsztynie. Jest to cykliczna impreza,  w której Śląsk bierze udział po raz trzeci. W ubiegłym roku celem była pomoc małemu Nikodemowi i wrocławianie zwyciężyli w zawodach. Tym razem celem turnieju było zebranie środków na leczenie i rehabilitację Marceliny.

Marcelina ma przepuklinę oponowo-rdzeniową, która wymagała kilku operacji, w tym jednej jeszcze przed narodzinami. Ma też problemy z płucami, sercem, pęcherzem i wzrokiem. Nie może chodzić i potrzebuje stałej opieki. Jej mama samotnie wychowuje ją i jej troje rodzeństwa. Ojciec dziewczynki zmarł przed jej urodzeniem.

W turnieju wzięły udział drużyny oldbojów Śląska, KP Oldboje Wolsztyn i  Zagłębia Lubin. Śląsk tym razem przegrał oba swoje mecze. W pierwszym uległ gospodarzom 1:2. Do przerwy prowadzili wrocławianie, a bramkę z karnego strzelił Moskal. W kolejnym spotkaniu Śląsk przegrał z Zagłębiem 0:4. Najlepszym bramkarzem został wybrany Tomasz Solarczyk ze Śląska, a specjalne wyróżnienie otrzymał Tomasz Moskal.

Najważniejszym celem turnieju było zebranie środków na pomoc dla Marcelinki. Śląsk przekazał na licytację dużą ilość pamiątek klubowych. Szczególnie cenne były te zrobione od serca przez jednego z zawodników Śląska Eugeniusza Przybyłę.

Kadra Śląska na turnieju: Solarczyk, Hryńczuk – P. Tęsiorowski, Mandziejewicz, Mikuś, Draczyński, Żuk, Jasiński, Dudzik, Moskal, Cacanakos, Przybyła, Górniak,  Waszczyk, Król, Działa, Haras oraz sztab drużyny w składzie Górka, Rodak i Bratek

Na koniec tygodnia Śląsk wygrał w meczu ligowym z Kantorem Tukan Wrocław 4:1. Gole strzelali Kowalczyk, Mikuś, Żuk, Komarnicki.

Skład Śląska: Solarczyk (Tkaczyk, Marcjan) – Cacanakos, Tęsiorowski, Mikuś, Jankowski, Działa, Jasiński, Draczyński, Piszcz – Moskal, Kowalczyk oraz Komarnicki, Żuk, Rodak, Przybyła

Dlaczego warto zastanowić się nad ubezpieczeniem autocasco?

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.