OLDBOJE: Jezierski katem Śląska Wrocław

OLDBOJE: Jezierski katem Śląska Wrocław

fot.: Oldboje Śląska Wrocław

Oldboje Śląska zmierzyli się na wyjeździe z odwiecznym rywalem PKS-em Łany TONDACH. Rywalizacja tych dwóch zespołów trwa już od dziesiątek lat w różnych kategoriach wiekowych i zawsze dostarczała wielu emocji. Nie inaczej było w tym starciu.



 

Gwiazdą drużyny z Łan jest były napastnik WKS-u, ojciec grającego w pierwszym zespole Trójkolorowych Jakuba Jezierskiego Remigiusz. W zespole także grają byli oldboje zielono-biało-czerwonych Paweł Wróbel, Tomasz Oskierko i od nowego sezonu Tomasz Stańczak (nie zagrał w ostatnim meczu).

Zespół ze stolicy Dolnego Śląska do meczu podszedł mocno osłabiony. Nie zagrali m.in. Przemysław Kmiotek, Piotr Piszcz, Sławomir Sznajder, Tomasz Moskal, Piotr ŻukJanusz Kudyba. Dodatkowo kilku z występujących zawodników grało z urazami. Już po kilku minutach boisko musiał opuścić Radosław Jasiński, a w drugiej połowie Edward Komarnicki. Mimo to Wojskowi podjęli walkę.

Niestety po błędzie defensywy prowadzenie dla gospodarzy uzyskał wspomniany wyżej Jezierski. Wyrównanie przyszło dość szybko. Po centrze Kowalczyka z rzutu rożnego celną główką popisał się Dos Santos. Niestety kolejny błąd tuż przed przerwą zaowocował golem Jezierskiego. W drugiej połowie obie drużyny dążyły do zmiany wyniku. Pewną przewagę miał Śląsk, ale grał nieskutecznie. Tymczasem rywal po strzałach Deryły oraz ponownie Jezierskiego podwyższył prowadzenie na 4:1, dzięki czemu zainkasował trzy punkty.

Skład Śląska: Solarczyk – P. Tęsiorowski, Nakielski, Mikuś, Jankowski – Dudzik, Draczyński, Jasiński – Przybyła, Kowalczyk, Komarnicki oraz Działa, Ciota, Dos Santos

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.