OLDBOJE: Porażka w Sycowie, kryzys w drużynie

OLDBOJE: Porażka w Sycowie, kryzys w drużynie

fot.: Śląsk Wrocław

Oldboje Śląska przegrali w Sycowie z Pogonią 2:3 (1:0). Borykający się z problemami kadrowymi wrocławianie pojechali na mecz w 12-osobowym składzie, bez nominalnego bramkarza. Z konieczności w tej roli wystąpił napastnik Jerzy Ciota.



 

Prowadzenie w pierwszej połowie uzyskał mocnym strzałem pod poprzeczkę Marcin Wielgus. Wyrównał Rosiek, wkrótce gospodarze strzelili kolejną bramką. Śląsk zdołał wyrównać po drugim golu Wielgusa, ale kolejny efektowny strzał Rośka dał gospodarzom zwycięstwo.

Skład Śląska: Ciota – Waszczyk, Mikuś, Nakielski, Jankowski – Draczyński, Jasiński, Brzęczek, Stańczak, Wielgus, Wiśniewski oraz Dudzik.

Oldboje Śląska od wielu lat plasują się na podium rozgrywek. Ostatnio trzykrotnie z rzędu zdobywali mistrzostwo ligi 35 +, przez dwa sezony próbowali sił także w kategorii 45+. W tym sezonie notują jednak kryzys, po 5 kolejkach mają na koncie 5 punktów. Głównym problemem są kłopoty kadrowe. Z różnych powodów odpadło kilku wiodących zawodników. Zabrakło też bramkarza w tej kategorii wiekowej. Często bronią gracze z pola, w pięciu meczach między słupkami stawało pięciu różnych graczy. Liczymy na przełamanie kryzysu, a przede wszystkim większą frekwencję na meczach.

We Wrocławiu jest pełno wychowanków Śląska, sporo z ligową przeszłością, a najmłodszym ligowym graczem Śląska jest Marcin Wielgus, który do oldbojów trafił… 6 lat temu. Osobiście mój kontakt z oldbojami to blisko 30 lat. Od 10 lat mam zaszczyt być częścią zespołu.

Pamiętam mecze, gdy grali Paweł Śpiewok, Władysław Poręba, bracia Zygmunt i Werner Peterkowie, Romuald Szukiełowicz, potem mistrzowie Polski z 1977 roku: Tadeusz Pawłowski, Krzysztof Karpiński, Henryk Kowalczyk, Zdzisław Rybotycki, a także moi idole z lat 80-tych: Janusz Góra, Waldemar Tęsiorowski, Jacek Nocko, Janusz Jedynak, Waldemar Prusik Ryszard Tarasiewicz, Zbigniew Mandziejewicz, Mariusz Stelmach, Robert Gałkowski, Stanisław Leśniarek, Mirosław Drączkowski, Robert Kasperek, Marek Mazur, Rafał Lis, Krzysztof Rodak, Piort Jawny, Jarosław Lato, Tomasz Moskal, Robert Rosiński, Marek Kowalczyk, Maciej Kowalczyk, Tomasz Kosztowniak Marcin Wielgus i wielu innych.

Wymieniałem tu graczy, którzy zagrali w pierwszym Śląsku. Bardzo dobrych zawodników można by było wymieniać jeszcze długo. Wiele pokoleń świetnych graczy. Co jakiś czas przychodził kryzys, zmęczenie materiału i słabsze wyniki oraz problemy kadrowe. Co roku dochodzili nowi gracze i zespół się odradzał. Bo Śląsk to coś więcej niż klub. Ostatnio jednak z napływem nowych graczy jest gorzej. We Wrocławiu jest pełno byłych graczy Śląska, mających za sobą występy w różnych kategoriach.

Ale o obliczu Śląska decydowało też wielu innych najczęściej byłych jego graczy. Sporo spotkań rozegrali w oldbojach Dariusz Kustanowicz, Arkadiusz Górka, Radosław Jasiński, Tomasz Nakielski, Piotr Brzęczek, Maciej Zdrojewski, Bogdan Draczyński, Robert Tkaczyk, Paweł Jankowski, Mieczysław Tracz, Aleksander Choroszko, Marek Sekunda, Tomasz Surmiński, Jacek Jaracz, Piotr Tęsiorowski, Eugeniusz Przybyła i wielu wielu innych.

Wydawałoby się, ze dla wielu powrót do macierzystego klubu, ponowna możliwość założenia zielonej koszulki i gra dla ukochanego klubu jest czymś ważnym. Tymczasem od paru lat dla coraz mniejszej grupy ta perspektywa jest zachętą. Pojedynczy zawodnicy zgłaszają się do innych klubów, co jest już kompletnym zaskoczeniem. Czyżby hasło "To jest Twój klub" było pustym sloganem?

Mała prywatna dygresja (rzadko to robię). 18 lat temu zacząłem pisać w redakcji Śląsknetu. Od początku młodzież i oldboje były moją działką. Od niedawna zawodnicy, o których pisałem jako o juniorach, wchodzą w wiek oldboja. Pokolenie, do którego czuję sentyment. Miło by było znów widzieć ich na boisku, znów o nich pisać.

Panowie, zawsze ceniłem Was za serducho i oddanie dla Śląska. Cytując jednego z Oldbojów, na koszulkach nie ma Myszki Miki, a herb Śląska, jeden z piękniejszych symboli na świecie. Warto go nosić.

Zapraszam wszystkich wychowanków WKS-u, choć wierzę, że Śląsk i tak sobie radzi. Oldboje Śląska to rodzina, grupa przyjaciół, którzy razem grają, bawią się, a także wspierają, gdy ktoś jest w ciężkiej sytuacji. Wierze, że kolejna złota era przed nami, dlatego po raz kolejny zapraszam byłych graczy do dołączenia do naszej społeczności.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.