Oldboje: Strzelanina Wojskowych z Lotnikami

Oldboje: Strzelanina Wojskowych z Lotnikami

fot.:

Seria zwycięstw oldbojów Śląska Wrocław została przerwana.



 


PODCAST: Śląsk na sprzedaż!


Wojskowi po emocjonującym i zaciętym pojedynku zremisowali w Pruszowicach z Lotnikiem Wrocław 4:4 (2:3). Spotkanie obfitowało w to, co kibice lubią najbardziej. Nie brakowało okazji bramkowych i pięknych goli. Pomimo strzelenia czterech goli, wrocławianom nie udało się odnieść zwycięstwa.
Trójkolorowi nie mogli sobie wymarzyć lepszego startu. Już w 2. minucie podanie Oskierki na bramkę zamienił Jasiński. Zawodnik WKS-u popisał się sprytnym lobem zza pola karnego. Piłkarze Śląska nie cieszyli się zbyt długo z prowadzenia. Kilka minut później rywal wykorzystał błędy w defensywie wrocławian i wyszedł na prowadzenie. Wyrównał Draczyński, który strzałem z dalszej odległości pokonał bramkarza Lotnika. Krótko przed przerwą gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie i dzięki temu to oni schodzili w lepszych humorach do szatni. W drugiej połowie Śląsk grał lepiej i zaczął odrabiać straty. Chwilę po zmianie stron do wyrównania doprowadził Mikuś. Trójkolorowi poszli za ciosem i strzelili kolejną bramkę. Zdobył ją niezawodny Maciej Kowalczyk, dla którego było to 29. trafienie w bieżących rozgrywkach. Nie była to jednak ostania bramka podczas tego widowiska. Goście zdołali wyrównać po kuriozalnym błędzie bramkarza. Mecz zakończył się wysokim remisem 4:4.
Skład Śląska: Solarczyk (Tkaczyk) – Jankowski, Mikuś, Żuk, Oskierko, Jasiński, Draczyński, Cacanakos, Olejnik, Kowalczyk, Mosal, Przybyła, Tęsiorowski, Działa, Rodak

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.