OLDBOJE: Wielopaki na urodziny

OLDBOJE: Wielopaki na urodziny

fot.: Oldboje Śląska Wrocław

Oldboje Śląska 45+ kontynuują passę wysokich zwyciestw. Tym razem pokonali na wyjeździe Nefryt Jordanów 5:0 (2:0).



 

W zespole zabrakło kilku czołowych zawodników, m.in. Tomasza Nakielskiego i wyborowych strzelców, specjalistów od hat-tricków Macieja Kowalczyka, Janusza Kudyby i Tomasza Moskala. Nie było więc tym razem festiwalu strzeleckiego jednego gracza, jednak dwóch zawodników zaliczyło dwupaki. Wygrana była miłym prezentem dla grającego prezesa Stowarzyszenia Oldboje Śląsk Wrocław Bogdana Draczyńskiego, który w dniu meczu obchodził urodziny 45+.

Śląsk w tym meczu był drużyną zdecydowanie lepszą i już w pierwszych minutach udokumentował to bramkami. Pod nieobecność wspomnianych snajperów rolę egzekutora przejął grający trener Radosław Jasiński, swego czasu też groźny strzelec (ponad 100 goli dla Śląska w lidze oldbojów, najlepszy strzelec w historii ekstraklasy w Zagłębiu Lubin). W piątej minucie zza pola karnego efektownym strzałem lewą nogą umieścił piłkę pod poprzeczką, a parę minut później prawą nogą z 40 metrów ponownie pokonał bramkarza. Kolejne okazje mieli Jasiński, Obała, Przybyła, Stańczak i Piszcz, ale bramki padły dopiero po przerwie. Na 3:0 podwyższył w sytuacji sam na sam z bramkarzem Rafał Obała. Ten sam zawodnik wykończył też ciekawą akcję zespołową. Decydująca braka padła w końcówce meczu. Arkadiusz Górka bardzo ładnym podaniem obsłużył Tomasza Stańczaka. Piłka po jego strzale odbiła się od słupka, trafiła w obrońce gospodarzy i wpadła do siatki.

Skład Śląska: Solarczyk - Jankowski, Dudzik, Mikuś, Oskierko – Jasinski, Piszcz Draczyński – Przybyła, Obała, Stańczak oraz Działa, Górka.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.