OLDBOJE: Wysoka intensywność i mieszane uczucia

OLDBOJE: Wysoka intensywność i mieszane uczucia

fot.:

Najstarsza drużyna Śląska Wrocław rozegrała dwa mecze w ciągu dwóch dni.



 

We wtorek w zaległym meczu fazy zasadniczej wrocławianie zmierzyli się z Polonią Środa Śląska. Wojskowi wygrali 6:0 (4:0), będąc przez cały mecz drużyną zdecydowanie lepszą. Mimo sporej przewagi gole padły dopiero w ostatnim kwadransie pierwszej połowy. Prowadzenie uzyskał Maciej Kowalczyk. Kolejne dwie bramki padły po bardzo efektownych uderzeniach z dystansu, a zdobyli je Mauricio Dos SantosDraczyński. Czwartego gola strzelił tuż przed przerwą z rzutu karnego Dudzik.

W drugiej odsłonie spotkania mimo wielu okazji padły tylko dwa gole. Najpierw po centrze z rzutu rożnego Kowalczyka piłkę z bliska do siatki wepchnął Dos Santos, a w ostatniej minucie meczu role się odwróciły – po podaniu Dos Santosa wynik meczu ustalił Kowalczyk. Warto dodać, że Śląsk cały mecz grał gołą jedenastką bez ani jednego rezerwowego.


Skład Śląska: Solarczyk – Działa, Lamberski, Mikuś, Dudzik – Żuk, Jasiński, Piszcz, Draczyński, Kowalczyk, Dos Santos

Śląsk wygrał grupę 2. fazy zasadniczej i dwa dni po meczu z Polonią zainaugurował rozgrywki w grupie mistrzowskiej wyjazdowym meczem z KS Stage Home Magnice. Rywal z kompletem punktów wygrał swoją grupę. W ubiegłym sezonie oba zespoły nadawały prym rozgrywkom ligi oldbojów. Mistrzem został Śląsk, a 2. lokata przypadła Magnicom.

Niestety w meczu na szczycie Śląsk nadal zmagał się z problemami kadrowymi. Tym razem zagrało 14 zawodników, ale już na początku meczu wypadł kontuzjowany obrońca Paweł Jankowski. Zastąpił go debiutujący w drużynie Mariusz Blecharz na co dzień koordynator działu skautingu w Akademii Piłkarskiej Śląska. Dwaj pozostali rezerwowi weszli na ostatni kwadrans gry. Większość graczy zagrała zatem dwa pełne mecze w ciągu dwóch dni, co w przypadku oldbojów jest sporym osiągnięciem.

Śląsk zagrał dobry mecz, ale niestety przegrał 1:2 (0:0). W pierwszej połowie Trójkolorowi mieli kilka bardzo dogodnych okazji. W 16. minucie strzał Kowalczyka z rzutu karnego obronił Gil. Chwilę później najlepszy snajper Śląska w ciągu dwóch minut dwukrotnie trafił w słupek. Z drugiej strony po rzucie rożnym zakotłowało się pod bramką Śląska, ale trzema interwencjami z rzędu popisał się Kmiotek.

Po zmianie stron coraz bardziej dawało się odczuć w Śląsku zmęczenie. Mimo to mecz wciąż był wyrównany. W 57. minucie Sikorski efektownym strzałem z dystansu dał rywalowi prowadzenie. Wrocławianie próbowali doprowadzić do wyrównania, ale kolejną bramkę zdobyły Magnice po solowej kontrze Pytlosa. W ostatniej akcji meczu honorową bramkę dla Śląska strzelił Ciota.

Skład Śląska: Kmiotek – Działa, Mikuś, Dudzik, Jankowski – Żuk, Jasiński, Piszcz, Draczyński – Obała, Kowalczyk oraz Blecharz, Ciota i Komarnicki

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.