OLDBOJE: Z piekła do nieba
fot.: Krystian Lamberski
Najstarsza drużyna Śląska Wrocław zagrała na wyjeździe z Polonią Bielany Wrocławskie. Pojedynek stał na dobrym poziomie i obfitował w wiele zwrotów akcji, nie tylko podczas meczu.
WKS od początku przejął inicjatywę. Już w 3. minucie Marcin Wielgus ładnym strzałem z dystansu trafił w poprzeczkę. Cztery minuty później swoją pierwszą bramkę dla Wojskowych zdobył Rafał Sztylka, który niedawno dołączył do zespołu. Po chwili powinno być 2:0, ale Wielgus nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem. Do przerwy kolejne bramki nie padły. Trójkolorowi byli nieskuteczni, ale także z drugiej strony miały miejsce groźne akcje. Kilka dobrych interwencji zanotował Przemysław Kmiotek.
Na początku drugiej połowy świetnym uderzeniem z dystansu popisał się Wielgus i Śląsk prowadził 2:0. Jak mawiał klasyk 2:0 to bardzo niebezpieczny wynik. Po golach z rzutu karnego oraz ładnym strzale z dystansu gospodarze doprowadzili do wyrównania. Takim wynikiem zakończył się mecz. To jednak nie był koniec emocji. W związku z faktem, że w zespole z Bielan grał nieuprawniony zawodnik, niespełniający limitu wiekowego oraz dodatkowo niewpisany w protokół, Śląsk wygrał walkowerem.
Skład: Kmiotek – Dudzik, Mikuś, Nakielski, Jankowski – Piszcz, Żuk, Sztylka, Świerczyński – Draczyński, Wielgus oraz Ciota, Tęsiorowski, Działa, Błaszczak i Wiśniewski