Oldboje znów wygrywają

Po ubiegłotygodniowej porażce oldboje Śląska wygrali swój kolejny mecz. Tym razem zwyciężyli wysoko w Oławie tamtejszy MKS 4:0 (3:0). W barwach rywala wystąpili m.in. byli gracze Śląska: Waldemar Żelasko i Marek Grabowski. Mecz był ciekawy, obie drużyny pokazały ciekawą piłkę. Więcej atutów miał Śląsk. Zagrał skuteczniej w ofensywie, a po raz kolejny dobrze bronił Zdrojewski. Prowadzenie dla Śląska po rzucie rożnym Laty uzyskał Kowalczyk, który z bliska wepchnął piłkę do siatki. Następnie po akcji Laty swojego 17 gola w tym sezonie zdobył Jasiński. Przed przerwą gola strzelił jeszcze Górniak. Wynik meczu ustalił Brzęczek po prostopadłym podaniu Jasińskiego.


 

Skład Śląska: Zdrojewski - P. Tęsiorowski, Nakielski, Leśniarek, Kowalski - Tracz, Jasiński, Brzęczek, Lato - Kowalczyk, Górniak oraz Jaracz i Draczyński.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.