Oldboye bez Armat

Oldboye Śląska zanotowali trzeci z rzędu bezbramkowy remis i wciąż pozostają jedyną niepokonaną drużyną w lidze. Tym razem doszło do podziału punktów w Łanach z tamtejszym PKS-em. W zespole góści nie wystąpiło dwóch czołowych graczy, do niedawna zawodników Śląska - Roberta Rosińskiego i Remigiusza Jezerskiego. Śląsk miał w tym meczu bardzo dużą przewagę ale nie mógł sobie poradzić ze zmasowaną obroną gospodarzy oraz bardzo dobrze broniącym Piotrem Kaczmarkiem (w latach 90. czołowego bramkarza II ligi w Ślęzie i Varcie Namsłów). Ozdobą meczu była obrona strzału z wolnego Tarasiewicza w ostatniej minucie meczu. Śląsk od kontuzji Radosława Jasińskiego nie strzelił jeszcze gola.

Skład Śląska: Zdrojewski Leśniarek, Kowalski, Nakielski, P. Tęsiorowski, Żuk, Brzęczek, Rodak, Lis, Tracz - Tarasiewicz oraz W. Tęsiorowski, Draczyński, Kustanowicz i Górniak.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.