Orest Lenczyk: Gratuluję zawodnikom

Orest Lenczyk (Śląsk Wrocław): Dobry wieczór Państwu. Przyznam szczerze, że dawno nie byłem na konferencji prasowej po takim wyniku. Jeżeli miałbym być kibicem i spodziewać się po tym meczu, że drużyna liderująca wygrała z drużyną, która jest w strefie spadkowej to bym się nie zdziwił. Natomiast na boisku, szczególnie w pierwszej połowie, grały dwie drużyny, które stwarzały sobie sytuacje. Nam się udało strzelić bramki na początku meczu i uważam, że to było ustawieniem gry. Tym bardziej, że wielu zawodników nie tylko bardzo chciało grać w tym meczu, ale pokazało się z dobrej strony. Gratuluję zawodnikom, którzy byli na boisku. Oprócz tego, że grali, to i walczyli. Mamy problem z jedną lub dwoma kontuzjami. Jest przerwa, być może wyliżemy rany. Tym bardziej, że mamy dwa arcyważne mecze w tej rundzie jeszcze - W Białymstoku i we Wrocławiu z Wisłą Kraków. Mi bardzo zależało na tym, aby osiągnąć tutaj dobry wynik, aby przeżyć jeszcze we Wrocławiu pełen stadion. Żeby kibice przyszli nie na otwarcie nowego stadionu ale dla drużyny. Mam nadzieję, że to się uda. Muszę przyznać, że bardzo żałuję, że koło mnie nie siedzi trener Jan Urban, którego bardzo cenię jako piłkarza, cżłowieka i trenera.


 

Pytania:

Od kogo Pan odbierał gratulacje w trakcie meczu?
Wie Pan, ja dzwoniąc wiedziałem, że Pan o to zapyta. Pan wybaczy, ale telefon to raczej prywatne urządzenie, które pozwoliłem sobie użyć, gdy rozmowa nie miała wpływu na wynik meczu.

Czy Pan trener również podziela opinię, że był to najskuteczniejszy mecz Śląska Wrocław odkąd jest Pan jego trenerem?
Być może tak było. Jednak proszę zwrócić uwagę, że działo się to szczególnie w II połowie, kiedy Zagłębie nie chciało dopuścić do siebie, że ten mecz przegra i starało się trafiać za każdym strzałem. W Śląsku jest zbyt wiele dobrych piłkarzy aby nie starali się tego wykorzystać. Zdaję sobie sprawę, co czeka tutaj w Zagłębiu nowego trenera. Życzę im aby o tym spotkaniu zapomnieli i grali o miejsce, na które wielu piłkarzy z tych drużyny zasługuje.

Wpuszczenie Piotrka Ćwielonga to efekt ustawienia taktycznego pod tego rywala czy efekt jego dyspozycji na trenigach?
Nie wiem. Czekał długo na wejście już od kilku meczów. Jego bramka z pewnością miała wpływ na spokojnieszą grę z naszej strony.

Pan przed meczem mówił, że są tacy, którzy twierdzą, że Śląsk niezasłużenie jest na pierwszym miejscu.
Jeśli Pan uważa inaczej, to dzisiaj piłkarze pokazali, że rzeczywiście umieją grać.

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.