Orest Lenczyk po meczu z Widzewem

Orest Lenczyk: - Mogliśmy mieć wszystko, mamy to co mieliśmy, mam na myśli liczbę punktów. Trafiliśmy na drużynę która w pierwszej połowie wykorzystała swoją przewagę szybkościową, graliśmy bardzo ślamazarnie, traciliśmy piłkę w nieodpowiedzialny sposób. Utrata dwóch bramek doprowadziła do tego, że Widzew mógł grać spokojnie, licząc na kontrę. Chcąc odrabiać w drugiej połowie, trzeba było mocniej atakować i nie tylko środkowym napastnikiem, ale również ofensywnymi pomocnikami. Zmiana, którą dokonałem za Wasiluka, wynikała z urazu głowy i lekarz orzekł, że nie jest zdolny do gry i nie chodzi o to, żenie grał najlepszego meczu.


 

Spowodowało to, że nie mogliśmy dokonać zmian w środku pomocy. Zrobił się mecz w którym trzeba było odrabiać, Widzew się cofnął, każda wybita piłka z obrony Widzewa, przyjęta przez kogokolwiek, a szczególnie Dżalamidze, była kontratakiem, momentami bardzo groźnym, niemniej udało się doprowadzić do sytuacji 1-2. Po bramcewydawało się, ze jesteśmy w stanie ruszyć, ale ruszyć w cudzysłowie, ponieważ kolejni zawodnicy traciliszybkość i przegrywali pojedynki.Widzew miał również swoje, ale my graliśmy lepiej w obronie w drugiejpołowie, natomiast w środku boiska zrobiło się nieciekawie, ponieważ piłkarze Widzewa grali lepiej i spokojniej, skutecznie wybijając piłkę na nasząpołowę. Ja przed meczem miałem wiele rozmówdotyczących ustawienia dzisiaj najlepszej jedenastki.Braliśmypod uwagę to, co się działo z zawodnikami w ostatnich trzech tygodniach oraz umiejętności. Mecz nam się nie układał, nie weszliśmy w mecz, Widzew grał spokojniej, szybciej, kilkoma zagraniami zdobywał teren, groźnie atakował, strzelał. Mamy to, co mieliśmy, bo w perspektywie dwóch spotkań wyjazdowych dobrze, że jest przerwa, można doprowadzić do remontu, przygotowania zawodników.Wśrodę mamy testy wydolnościowe, dowiemy się w którym miejscu zawodnicy są, bo muszę przypomnieć ze gramyjedenastymecz o stawkęw ciągu półtora miesiąca. Nie mam zamiaru krytykować zawodników i mieć pretensje, brawo za ambicje, ale jak będziecie mnie pytać czy grał ten, czy tamten to będziecie gdybać, a gdybanie jest najbardziej znienawidzonym słowem na świecie.

Śląsk nie jest w stanie grać dobrych meczów co trzy dni, czy to wynika z tego, że rozpoczynając puchary miał Pan skrócony okres przygotowawczy?
Ja o tym mówiłem wielokrotnie, że zawodnicy mieli bardzo krótkie urlopy. Widzew rozpoczynał rozgrywki dwa tygodnie później, to jest szmat czasu.Mamy zawodników, jakich mamy, można było wcześniej mieć pretensje dla wielu zawodników czemu grają tak, a nie inaczej, ale możliwości kadrowe na dzień 1. czerwca były, jakie były.Dokonaliśmytransferów, które miały załatać dziurę po kontuzjowanych, zabrakło dzisiaj Kaźmierczaka, ale trzeba jeszcze poczekać.

Czy uważa Pan, ze istniejądrużyny, z którymi Śląsk wygrać nie potrafi?
Być może Widzewowi leżydrużynaŚląska i im się fajnie gra, mi jako trenerowi jest najbardziej przykro po dzisiejszym wyniku po zwycięstwie z Legią. Mówiłem, że zwycięstwo w Warszawie będzie zwycięstwem, jeżeli wygramy z Widzewem, podobnie było przed meczem z Koroną na wiosnę i po raz pierwszy przegraliśmy,

Pana opinia o Dżalamidze?
On i Okachibieganiem, techniką, dryblingiem, rozpracowali nasza obronę, uczulałem naszych zawodników, szczególnie, ze jesteśmy trzy dni po meczu w Rumunii, że mogą mieć problemy z tymi szybkimi zawodnikami, ale jak porównać grę ich, a naszych bocznych pomocników.

Czy Śląsk jest w stanie przez te dwa tygodnie na tyle odpocząć aby lepiej się prezentować niż pod koniec maratonu?
Nie można mieć cały czas pretensji do zawodników, że nie walczą, ze nie są szybcy, bo zawodnik tez musi odpoczywać

Czy jest pan zadowolony z współpracy Diaza z Voskampem?
To była konieczność, obydwaj potrafią to co potrafią, nie jesteśmy w stanie porzucić gry, czekając na zawodników którzy nas opuścili z powodu kontuzji.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.