Organizacja czyli samobójcze strzelanie do młodzieży
Przesunięcie meczu z Bełchatowem nie spowodowało niestety spodziewanego wzrostu frekwencji. Niestety przez brak organizacji straciły na tym grupy młodzieżowe Śląska. O jednej porze zagrały dziś zespoły rezerw, juniorów i juniorów młodszych. Rezerwy nie mogły skorzystać z zawodników z I zespołu. I jakkolwiek można zrozumieć brak zawodników z bezpośredniego zaplecza, jak Paweł Sasin czy Grzegorz Dorobek, można także przeboleć, ze Kamii Rudnicki, który w II lidze wchodzi co najwyżej na końcówki nie zagrał połowy meczu rezerw, tak dziwi brak w rezerwach Tomka Rudolfa i Jacka Imianowskiego. Przykładowo Jacek jest bardzo często blokowany w rezerwach, nie grając lub grając co najwyżej 45 minut, podczas gdy wiadomo ze ma małe szanse na grę w II lidze. Grając rzadko, nie ma zbyt wielu okazji do wykazania się a także do utrzymania formy na zadawalającym poziomie. To samo dotyczy Kamila Rudnickiego. Przez typowe zachowanie „psa ogrodnika” marnuje się talenty!!! Piłkarz młody musi grać. Brak tych i innych zawodników powoduje, że trenerzy rezerw posiłkują się zawodnikami z juniorów. Dziś grali tam m.in Bielski i Jaskólski. W tym samym czasie juniorzy grali w Lubinie z liderującym Zagłębiem. Brak tych zawodników a także kontuzjowanych Małeckiego, Gadomskiego, Wróbla i Siwka, spowodował, że przegraliśmy i mamy już 12 punktów straty. Jest zespół, który może zaistnieć w rozgrywkach ogólnopolskich, a przez niezrozumiałą politykę klubu traci okazję. Tymczasem Polar i właśnie Zagłębie na najważniejsze mecze w DLJ wystawiają najlepsze możliwe składy, kosztem drużyn rezerwowych. Naszym rezerwom nie grozi już raczej spadek (mają sporo punktów), nie myśli się o awansie, więc polityka klubu jest niezrozumiała.
Co można było zrobić w dzisiejszej sytuacji? Jest kilka wariantów lepiej rozwiązujących problem. Przede wszystkim właściwe zorganizowanie terminów meczy. Nie byłoby problemu, gdyby mecz z Bełchatowem rozgrywany był w sobotę. Skoro jednak klub postanowił zmienić termin meczu II ligowego, należało przenieść mecz rezerw na sobotę. Można także lepiej współpracować w zakresie wymiany zawodników między drużynami. Wystarczyło pomyśleć.
Teraz powstaje kolejne zagrożenie dla młodych piłkarzy Śląska. Do tej pory grupy młodzieżowe trenowały i rozgrywały swoje mecze na obiektach Stadionu Olimpijskiego. Obecnie, ze względu na zaległości płatnicze, istnieje realne zagrożenie, że umowa na korzystanie z tych obiektów nie będzie aktualne. A piłka nożna to przecież nie tylko sport wyczynowy. Nie mniej ważny jest sport młodzieżowy. Dla setek młodych zawodników piłka jest sposobem na życie, a także odskocznią alternatywą od innego niekoniecznie zdrowego i prawego sposobu życia. Klub nie płaci trenerom grup młodzieżowych. Takie postępowanie prowadzi do odstarszania od piłki młodych chłopców. Panowie działacze nie strzelajcie samobójów!!! Nie strzelajcie do dzieci!!!
źródło: własne