Ósemka jest. Co dalej? (ZAPOWIEDŹ)
fot.: Mateusz Porzucek
Od wygranej z Wisłą minęło kilka dni i emocje już nieco ostygły. Przyszedł czas na kolejne spotkanie, ostatnie już w ramach podstawowej rundy gier. Śląsk zmierzy się z zamykającym tabelę ŁKS-em. Zapraszamy do lektury zapowiedzi tego spotkania (RELACJE NA ŻYWO).
Wrocławianie zapewnili sobie awans do górnej ósemki w spotkaniu przeciwko Wiśle Płock dosłownie rzutem na taśmę.Wszystko to za sprawą super-rezerwowego, Roberta Picha, który zdobył gola i zaliczył asystę. To w głównej mierze dzięki niemu Śląsk od środy cieszy się sukcesem, którego we Wrocławiu nie było od kilku lat.
Wynik starcia z Wisła Płock zaciera jednak ogólny obraz gry wrocławian. Pierwsza połowa tego meczu byłaby typową "do zapomnienia" gdyby nie fakt, że zawodnicy WKS-u grali tak przeciętnie, że nie da się tego zapomnieć. Dziś Wojskowym przyjdzie jednak zmierzyć się z czerwoną latarnią ligi, a mianowicie ŁKS-em. Zespołem, za którego pozostaniem w Ekstraklasie nie ma zupełnie żadnych przesłanek. Łodzianie są ostatni w tabeli i prawdopodobnie na pozycji tej już pozostaną.
Jakiego meczu możemy się spodziewać? Czy ŁKS będzie zrezygnowany, wiedząc, że nie ma już na nic szans? Spodziewałbym się jednak czegoś zupełnie przeciwnego - agresywnego podejścia do spotkania, walki o każdy centymetr boiska. Piłkarze naszego dzisiejszego rywala będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony, udowodnić, że są gotowi na Ekstraklasę i mogliby w niej zostać. Śląsk odpuszczać też nie ma zamiaru - awans do górnej ósemki był (a przynajmniej mamy taką nadzieję) jedynie planem minimum, po spełnieniu którego drużyna nie osiądzie na laurach. Wciąż toczy się bowiem walka o lepszą pozycję wyjściową w grupie mistrzowskiej (więcej meczów u siebie), a w dalszej perspektywie po prostu o jak najwyższe miejsce w tabeli, a co za tym idzie, większe nagrody pieniężne i ewentualne występy w europejskich pucharach.
Pewną neiwiadomą jest skład Śląska. W mediach oraz na portalach społecznościowych toczy się dyskusja, jak do tego meczu podejdzie trener VItezslav Lavicka. Czy potraktuje go jak kolejne normalne spotkanie ligowe czy może mając już pewny grunt pod nogami w postaci górnej ósemki, zaryzykuje i nieco zamiesza składem. Moim zdaniem wyjściowa 11 Śląska nie ulegnie dużej zmianie. Jeśli chodzi o zmiany to spodziewam się Picha na prawej pomocy zamiast niewyróżniającego się Markovicia, chociaż Słowak zdecydowanie lepiej czuje się wchodząc z ławki. Do dyspozycji trenera WKS-u są właściwie wszyscy piłkarze poza leczącymi długie kontuzje Broziem, Radecki, Gollą i Łyszczarzem.
Rywal Śląska może z kolei pochwalić się idealną sytuacją zdrowotną - żaden zawodnik nie zmaga się z urazem. Mniej ciekawie wygląda jednak bilans ŁKS-u. Ostatnie wygrane przez nich spotkanie odbyło się 4 marca. Czy zdobędą w ostatnim meczu rundy zasadniczej punkty? A może to Śląsk pójdzie za ciosem, uskrzydlony wyrwaniem kompletu punktów w meczu z Wisłą Płock i nie pozwoli dojść ŁKS-owi do głosu? Wszystko okaże się już dzisiaj o godzinie 18. Czekamy z niecierpliwością.