Ostrowski chce wypożyczenia
Śmiała i męska decyzja o podpisaniu kontraktu z Legią Warszawa może Krzysztofowi Ostrowskiemu odbić się głośną czkawką. Trener Ryszard Tarasiewicz zrozumiale nie ma zamiaru korzystać z usług zawodnika, który za pół roku odejdzie do zespołu rywala. Piłkarz mógłby zostać pozbawiony szansy gry przez kilka miesięcy, co znacząco odbiłoby się na jego formie. A w stolicy zawodników bez formy nie potrzebują, a już na pewno nie do pierwszej jedenastki, o której „Ostry” marzy. - Spokojnie. Wyjdziemy z tego obronną ręką. Każdy problem można rozwiązać. Jeśli nie trafię do Legii już teraz, na pewno zostanę wypożyczony. Do końca tygodnia wyjaśni się gdzie. Może to być ekstraklasa, może być I liga. Wybierzemy z menedżerem najmniejsze zło. Weźmiemy pod uwagę obozy przygotowawcze i poziom gry - ze spokojem stwierdza Ostrowski. I znowu na drodze może stanąć trener Tarasiewicz. - Nie pozwolę też na wypożyczenie go w rundzie rewanżowej do żadnego klubu z Ekstraklasy! - zapowiedział szkoleniowiec wrocławian. Pozostaje więc jedynie opcja z półrocznym graniem w I lidze, ale najpierw musiałby się po Ostrowskiego ktoś zgłosić. Podobno "Ostrym" zainteresowane są Dolcan Ząbki i Znicz Pruszków. źródło: Gazeta Wyborcza / Sport / Życie Warszawy
