Paul Hegarty: Szykuje sie ciężki bój!
Do meczu Śląska z Dundee United w Lidze Europejskiej pozostało już tylko kilka dni, a obie drużyny starają się rozpracować w jak najlepszy sposób przeciwnika. W ostatni weekend Paul Hegarty, drugi trener szkockiej drużyny, przyjechał specjalnie do Słowenii, by na żywo obejrzeć spotkanie WKS-u z Dinamem Zagrzeb. Co szkoleniowiec sądzi o Śląsku? Który z wrocławskich piłkarzy spodobał mu się najbardziej? Zapraszamy do lektury wywiadu. Po 1. połowie Śląsk prowadził z Dinamem 2:0, choć wystawił teoretycznie słabszą jedenastkę.
Będziecie podglądać kolejne mecze sparingowe Śląska?
Nie, przyleciałem ze Szkocji tylko to spotkanie. Wybraliśmy je, bo Dinamo to najbardziej klasowy zespół ze sparingpartnerów WKS-u i dlatego chciałem zobaczyć tę potyczkę na żywo.
Jakie wrażenia po pierwszej połowie meczu?
Mecz jest świetny. Zespół Śląska jest bardzo agresywny, wysoko broni. Do przerwy jest 2:0 i Śląsk prowadzi zasłużenie, bo pokazał najwyższą klasę.
Jak zatem ocenia Pan szanse Dundee United w meczu Ligi Europejskiej?
To będzie dla nas bardzo ciężki mecz. Widać, że Śląsk to drużyna silna, agresywna i dobrze zorganizowana.
Analizowaliście grę wrocławian? Macie nagrania z meczów WKS-u?
Mamy płyty DVD z meczami, ale nawet bez tego sam fakt, że Śląsk został wicemistrzem Polski świadczy o tym, że musi być dobrą drużyną. To co zobaczyłem dzisiaj, potwierdza to i jestem pod dużym wrażeniem. Śląsk to mocna drużyna, grająca wysokim pressingiem, tworząca sobie sytuacje bramkowe. Szykuje się ciężki bój dla nas.
Wiele mówi się, że odejdzie David Goodwillie. Zagra w barwach Dundee United przeciwko Śląskowi?
Na tę chwilę jest zawodnikiem Dundee United. Są dwa kluby nim zainteresowane – Cardiff i Rangersi, ale nie chcą zapłacić tyle, ile klub uważa, że jest warty. Dlatego na tę chwilę jest piłkarzem naszej drużyny. Czy będzie naszym zawodnikiem 14 lipca tego nie wiem, ale na razie jest naszym graczem i chcielibyśmy go mieć w zespole tak długo, jak to możliwe.
Jakie cele są stawiane przed zespołem na najbliższy sezon, jeśli chodzi o europejskie puchary i ligę?
Możliwość walki w pucharach to zawsze dodatkowa atrakcja, ale zawsze najważniejszym celem jest walka w rodzimej lidze. Chcielibyśmy na europejskiej arenie zrobić krok do przodu, bo w zeszłym sezonie odpadliśmy już w dwumeczu z AEK-iem Ateny i teraz chcielibyśmy zagrać dłużej. Mamy młodych zawodników, którzy dotknęli tylko tej europejskiej rywalizacji i teraz chcieliby zasmakować jej dłużej. Ale to, co zobaczyłem dzisiaj na boisku potwierdza, że nie będzie dla nas to łatwe.
Drugi mecz pucharowy rozegracie na własnym boisku. Czy to może mieć znaczenie, to duża przewaga?
Gdyby mnie zapytać, czy chciałbym, żeby drugi mecz był rozegrany u nas, to powiedziałbym, że tak, ale jednocześnie uważam, że nie jest to duży atut. Nieważne, czy na własnym boisku, czy na wyjazdach gramy ofensywnie i chcemy strzelać gole.
Mecz zakończył się wynikiem 2:1.
Jak skomentuje Pan już całe spotkanie?
Jestem pod olbrzymim wrażeniem, że Śląsk dysponuje dwoma silnymi jedenastkami. Wrocławscy piłkarze grają ofensywnie, w szybkim tempie, agresywnie. To naprawdę imponujące.
Na któregoś z zawodników zwrócił Pan szczególnie uwagę?
W pierwszej połowie podobał mi się zawodnik z numerem 16 (Jezierski). W drugiej widać było, że Diaz to piłkarz, który ma niebanalne umiejętności. Pokazał, że jest szybki i przebojowy, ale niestety został usunięty z boiska.
Wiecie coś na temat samego miasta Wrocław?
Wiem, że Wrocław to jedno z miast gospodarzy Euro 2012 i budowany jest tam nowy stadion, na którym jednak jeszcze nie zagramy. To wspaniały czas dla Polski i miasta, na co z resztą zasługujecie, jako kraj z dużymi tradycjami piłkarskimi.
Wziął Pan udział w poprzednim starciu Dundee United ze Śląskiem. Pamięta Pan te mecze?
To było tyle lat temu, ale pamiętam, że w Polsce był ciężki mecz i gdyby ktoś mi po nim powiedział, że wygramy 7:2 w rewanżu, to bym nie uwierzył. Byliśmy bardzo zaskoczeni tym wynikiem, bo w Polsce Śląsk pokazał się z naprawdę dobrej strony.