Pawłowski: Do pełni szczęścia zabrakło bramek
Tadeusz Pawłowski:Myślę, że to był dobry mecz mojego zespołu, w dobrym tempie. Zabrakło mi bramek. Mieliśmy wyśmienite okazje - nie można z linii strzelać obok bramki. Trzeba wykorzystywać okazje sam na sam. Do pełni szczęścia zabrakło bramek i to tyle. Czy po takim meczu coś się mówi piłkarzowi, np. Pichowi?
Jeszcze go nie widziałem ( śmiech ). Uważam, że tu brakuje tej piłkarskiej inteligencji, tu nie trzeba strzelać tylko dostawić nogę. Na pewno będziemy to analizować. Myślę, że w następnych meczach będzie lepiej.
Kiedy zapadła decyzja o grze dwoma napastnikami?
Ja mówiłem od początku, że to moje marzenie, że chciałbym tak grać. Cały tydzień do tego się przygotowywaliśmy. Od początku tygodnia była taka koncepcja. Będziemy dalej iść w tym kierunku, żeby tak grać.
Możemy się częściej spodziewać takiej ofensywnej i otwartej gry?
Naturalnie. Bo jeśli gramy tak z zespołem do gry o mistrza, to oznacza że jesteśmy odważni i nie boimy się nikogo.
Czy zdziwił Pana brak Sebastiana Mili w składzie?
Przewidzieliśmy to. Mieliśmy tylko problem z tym czy Nazario zagrana na 10, ale tak jak myśleliśmy zagrał na skrzydle, więc niespodzianek nie było. Powiedziałem przed meczem, że szanuje Sebastiana. Rozegrał mnóstwo meczów w Śląsku, strzelił dużo bramek i życzę mu jak najlepiej
Możemy się spodziewać Michała Bartkowiaka coraz częściej w pierwszym składzie?
Chcę żeby zdobywał doświadczenie. Może grał krótko, ale myślałem że może chociaż tą jedną akcję meczu wypracuje. Szkoda, bo miał szansę. Mamy jeszcze Puchar Polski, na pewno będziemy trochę rotować składem. Paweł Barylski oglądał Stomil Olsztyn ostatnio i jest to drużyna grająca, więc podchodzimy z pełnym respektem.
Jaka była przyczyna zmiany Pawła Zielińskiego? Wydawało się, że gra dobre spotkanie.
Obserwujemy wszystkich zawodników, uważaliśmy że Paweł jest zmęczony i kilka akcji poszło tą stroną. Chcieliśmy ją zamknąć. Zresztą Lechia była groźna z kontr, więc chcieliśmy mieć spokój. W obronie zagraliśmy na 0, tylko naszemu zespołowi zabrakło bramki.
Czy ktoś obserwował Picha z trybun?
Nie wiem czy ktoś go specjalnie obserwował. Wiem, że na meczu po raz trzeci czy czwarty był scouting Lecha. My też szukamy, często ktoś wyjeżdża, by oglądać innych zawodników. Jak dla mnie wszyscy mogą przyjeżdżać i obserwować.
Czy miał Pan kiedyś taki pomysł, aby ustawić Picha na środku ataku?
Może nie na wierzchołku, ale na środku tak. W tej chwieli uważam, ze jak mam Kamila i Jacka, to nie ma co zmieniać. Nie chcę za dużo mieszać, wolę aby grali na swoich nominalnych pozycjach. Na pewno pomysł jest ciekawy i będę nad tym myślał. Warty spróbowania, ale dzisiaj na pustą bramkę Pich nie trafił ( śmiech )
Gdyby w akcji z pierwszej połowy zamiast Bilińskiego z Wawrzyniakiem ścigał się Pich, to czy nie padłaby bramka?
W sumie Kamil dobrze to zagrał. Wziął Wawrzyniaka na plecy, dobrze ustawił sobie piłkę, tylko źle uderzył. Cała akcja była bardzo fajna.
Czy to Lechia była dzisiaj słaba, czy Kamil jest po prostu za szybki dla Wawrzyniaka?
Obserwujemy przeciwnika także na rozgrzewkach. Mieliśmy sygnał ze jest ciężki, że są zmęczeni i chcieliśmy to wykorzystać. Szkoda że nie padała bramka.