Pechowa porażka z Lechem ME

Piłkarze Śląska ME przegrali na własnym stadionie z młodą drużyną Lecha Poznań 0:1 (0:0). Jedyną bramkę w meczu zdobył strzałem głową Mikołajczak. Wrocławianie spotkanie kończyli w osłabieniu, gdyż w 82 minucie drugą żółtą a w konsekwencji czerwona kartkę zobaczył Marcin Trojanowski. Już od pierwszych minut spotkanie było bardzo interesujące. W 8 minucie wyjściem poza pole karne Paweł Trojan przejął piłkę lecąca do niepilnowanego Mikołajczaka. Kolejorz szukał swojej szansy w strzałach z dystansu, jednakże uderzenia Zapotoki oraz Wichera przelatywały ponad bramką gospodarzy. Z biegiem czasu rosła przewaga podopiecznych Andrzeja Ignasiaka. W 23 minucie w dobrej sytuacji znalazł się Dariusz Góral. Strzał napastnika Śląska został jednak zablokowany. Chwilę później bliski szczęścia był Marcin Trojanowski. Obrońca wrocławian wykorzystał zamieszanie pod bramką Matysiaka, ale minimalnie chybił. W 32 minucie powinno być jednak 1:0 dla gospodarzy. Po dośrodkowaniu Górala w doskonałej sytuacji znalazł się Kamil Biliński. Bramkarz gospodarzy intuicyjnie obronił uderzenie zawodnika WKS-u. Kilka minut później w pojedynku Biliński – Matysiak znów góra piłkarz z Poznania. W doliczonym czasie gry znów blisko pokonania golkipera gości był Biliński, ale tego dnia Matysiak bronił jak natchniony.
W drugiej części spotkania tempo nie było już tak szybkie jak na początku. Nadal to jednak wrocławianie mieli przewagę, ale niewiele z tego wynikało. Mogło to się zemścić w 63 minucie. Po pięknym rajdzie Cueto piłkę przed polem karnym otrzymał Zapotoka. Jednak jego strzał pozostawił wiele do życzenia. W 78 minucie z dalekiej odległości od bramki Trojana piłkarze Kolejorza wykonywali rzut wolny. Piłkę miękko w pole karne dograł Cueto i niepilnowany Mikołajczak strzałem głowa z 10 metrów pokonał Trojana. Po golu goście próbowali za wszelką cenę utrzymać korzystny wynik, zwłaszcza, że w 82 minucie drugą żółta kartkę zobaczył Marcin Trojanowski i wrocławianie kończyli mecz w osłabieniu. Ostatnie minuty meczu to rozpaczliwe ataki gospodarzy. Jednakże tego dnia bardzo dobrze bronił golkiper Lecha.
Wrocławianie z przebiegu meczu powinni go wygrać, niestety nie zawsze zwycięża lepszy. Następna okazję na zdobycie punktów podopieczni Andrzeja Ignasiaka będą mieli za tydzień w Gliwicach
Śląsk ME - Lech ME 0:1(0:0)
Mikołajczak 78'
Śląsk ME: Trojan - Trojanowski, Sztylka, Frey, Abramowicz - Szydziak (Więzik 46'), Milczarek, Kaczmarek, Klofik (Baranowski 77') - Biliński (Duraj 70'), Góral(Barski 87')
Lech ME: Matysiak - Kamiński, Łoziński, Walasek, Drygas (Wicberger 46') - Henriquez (Cueto 46') - Jasiński, Wicher (Marynowski 70'), Wolkiewicz, Zapotoka (Olszar 66') - Mikołajczak (Tatarczuk 90')
żółte kartki: Frey, Trojanowski - Walasek
czerwone kartki: Trojanowski
sędzia: Tomasz Garbowski (Kluczbork)