Pewna wygrana rezerw
Pierwszy w roku sparing zespół Śląska II rozegrał w blasku jupiterów na boisku przy ul. Sztabowej. Ślęza występująca w A-klasie w pierwszej połowie toczyła z podopiecznymi Tomasza Hryńczuka wyrównany bój. Choć obie drużyny stworzyły sobie kilka sytuacji bramkowych, to gole w tej części spotkania nie padły. Pierwsi zaatakowali gracze Ślęzy, jednak strzał głową Perzyny był niecelny. W odpowiedzi z rzutu wolnego uderzył Gul, ale zabrakło mu precyzji. W 10 minucie z rzutu wolnego przymierzył Mróz i bramkarz z najwyższym trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. Piłkarze Śląska przejęli inicjatywę i Gul trafił nawet do siatki, niestety był na pozycji spalonej. W 28 minucie piłkarze Ślęzy stanęli przed szansą objęcia prowadzenia, jednak najpierw Jaworowski zdołał sparować strzał, a dwie dobitki zablokowali obrońcy. Na polu karnym powstało olbrzymie zamieszanie, aż w końcu arbiter podyktował rzut wolny pośredni dla Ślęzy. Cała drużyna Śląska stanęła na linii bramkowej, jednak rywale fatalnie rozwiązali tę sytuację - Surmaczewski skiksował. Przed przerwą wrocławianie próbowali jeszcze uderzać z dystansu, ale Kaczmarkowi, Gulowi i Mrozowi zabrakło szczęścia.
Po przerwie piłkarze Śląska ruszyli do ataków. Najpierw precyzji zabrakło Gulowi i Witkowskiemu, jednak w 57 minucie piłka zatrzepotala wreszcie w siatce. Galuś dośrodkował z prawej strony w pole karne, piłki nie sięgnął Socha, jednak akcję zamknął Frey, który celnie uderzył na bramkę. Po kilku minutach było już 2:0. Tym razem z lewej strony dośrodkował Pędzich, a Witkowski bez problemów trafił do siatki. W 71 minucie rywale popełnili błąd przy wyprowadzaniu piłki, futbolówka trafiła do Witkowskiego, który został nieprzepisowo powstrzymany i arbiter podyktował rzut karny. Do piłki ustawionej w odległości 11 metrów od bramki podbiegł Kaczmarek i podwyższył prowadzenie WKS-u. Dwie minuty później wynik meczu ustalił Błąkała, który wykorzystał podanie od Witkowskiego. W 84 minucie ponownie w polu karnym faulowany był Witkowski, który sam spróbował skopiować wyczyn Kaczmarka. Tym razem jednak bramkarz nie dał się zaskoczyć i odbił futbolówkę. W 89 minucie gracze Ślęzy byli najbliżsi zdobycia bramki honorowej. Strzał Czapli obronił jednak Jaworowski, a piłka po dobitce Rękara trafiła w słupek.
Śląsk II Wrocław – Ślęza Wrocław 4:0
Bramki: Frey 57’, Witkowski 61’, Kaczmarek 71’ (k.), Błąkała 73’
Śląsk: Jaworowski – Galuś, Socha, Tarasiewicz, Pędzich – Gawron, Kaczmarek, Mróz, Frey – Gul, Wróbel.
Grali także: Zygier, Błąkała, Witkowski, Hajdamowicz.
źródło: www.slaskwroclaw.pl
