Pewna wygrana rezerw!

Wrocławianie wygrali 5 mecz z rzędu i pną się w górę tabeli IV ligi – podopieczni trenera Wiesława Urycza są już na 4. miejscu. Mecz z Górnikiem/Zagłębiem nie był wielkim widowiskiem, ale piłkarze rezerw WKS-u nie pozostawili rywalom wątpliwości kto jest tego dnia lepszy. Dla zespołu z Wałbrzycha była to już szósta wyjazdowa porażka w tym sezonie, a potyczka na Oporowskiej z pewnością Robertowi Bubnowiczowi (grający trener) dodała wielu powodów do przemyśleń. Druga drużyna Śląska w tym spotkaniu została wzmocniona A. Ignasiakiem, K. Kaczmarkiem, K. Ostrowskim i S. Dudkiem z kadry pierwszej drużyny. Z powodu kontuzji przywodziciela zabrakło natomiast w składzie B. Gula. Bohaterem meczu był jednak R. Kaźmierczak, który zdobył dwa gole i asystował przy trafieniu D. Tarasiewicza. Również dwukrotnie do siatki trafił T. Janczak, który na boisku pojawił się w 45 minucie. Choć pierwsi groźnie zaatakowali goście – uderzał Michalik – to wrocławianie szybko opanowali sytuację na boisku. Najpierw po dośrodkowaniu Pędzicha, źle piłkę w polu karnym przyjął Kaźmierczak, a po chwili groźnie z dystansu uderzył Dudek. Zespół z Wałbrzycha odpowiedział prostopadłym podaniem do Frasia, ale Trojan zdołał wybić piłkę po jego uderzeniu. Po rzucie rożnym i błędzie wrocławskiego golkipera przed szansa stanął Jurkowski, ale przestrzelił. W 30 minucie piłka po raz pierwszy wpadła do siatki – z rogu dośrodkował Kaźmierczak, a niepilnowany na dalszym słupku Tarasiewicz celnie uderzył głową. Po objęciu prowadzenia wrocławianie zaczęli grać spokojniej, a kilku dogodnych okazji na podwyższenie rezultatu nie wykorzystał Kaźmierczak. Tuż przed końcem pierwszej połowy boisko opuścił Kaczmarek, który w jednym ze starć został uderzony w mięsień dwugłowy uda.
W drugiej połowie dominacja wrocławian nie podlegała już dyskusji. W 50 minucie Kaźmierczak po zmyleniu obrońcy silnie uderzył z 5 metrów w okienko bramki, a po kilku minutach celnie strzelił Janczak (asysta Ostrowskiego). Piłkarz, który niedawno dołączył do kadry Śląska II po chwili mógł podwyższyć wynik, ale z 8 metrów posłał piłkę nad poprzeczką. W 66 minucie lepiej wyregulowany celownik miał Kaźmierczak, a akcje zapoczątkował rajdem ze środka pola Ostrowski. Wynik w 87 minucie ustalił Janczak, choć jego pierwsze uderzenie sparował Jaśkiewicz, przy dobitce był jednak bezsilny.
Śląsk II Wrocław – Górnik/Zagłębie Wałbrzych 5:0 (1:0)
Bramki: Tarasiewicz 6’, Kaźmierczak 50’, 66’, Janczak 56’, 87’.
Śląsk: Trojan - Tarasiewicz, Mróz, Ignasiak, Gawron (80 Parada) - Ostrowski, Kaczmarek (46 Janczak), Dudek, Pędzich - Kaźmierczak (71 Wyszyński) Biliński (78 Błąkała).
Górnik/Zagłębie: Jaśkiewicz - Masiel, Bubnowicz, Jurkowski , Jaworski - Borkowski (46 Smoczyk), Wojtarowicz (78 Sobczyk), Michalak, Traczykowski (60 Pasiut) - Fraś, Moszyk (68 Dziekan).
