Piast Gliwice 2:0 (2:0) Śląsk Wrocław. Na tarczy do Wrocławia (RELACJA)
28.07.2024 (21:31) | Adam Mokrzyckifot.: Miłosz Ślusarenko
Po nieudanym powrocie do europejskich pucharów, w którym piłkarze Śląska Wrocław przegrali na wyjeździe z Rygą FC 0:1 (0:1), wrocławianie przyjechali do Gliwic z nadzieją na rehabilitację i zarazem pierwsze zwycięstwo w oficjalnym meczu rozpoczętego już sezonu 2024/25. Czy ta sztuka udała się podopiecznym Jacka Magiery? Odpowiedź poznacie w poniższej relacji z tego spotkania.
W stosunku do poprzedniego starcia Wojskowych opiekun wrocławskiej ekipy Jacek Magiera dokonał aż czterech zmian w wyjściowej jedenastce. Na boisko przy stadionie Stefana Okrzei 20 wybiegli Łukasz Gerstenstein, Tommaso Guercio, który w obydwu dotychczasowych spotkaniach Trójkolorowych (odpowiednio z Lechią Gdańsk 1:1 (0:1) oraz z Rygą FC 0:1 (0:1)) dał dobre zmiany oraz Mateusz Bartolewski i Burak Ince, którzy zastąpili Mateusza Żukowskiego, Jakuba Jezierskiego, Serafina Szotę oraz Piotra Samca-Talara.
Zmieniła się również formacja – do tej pory WKS występował w zestawieniu 4-2-3-1, natomiast w potyczkę w Gliwicach zielono-biało-czerwoni rozpoczęli w taktyce 5-4-1.
Już w pierwszych minutach Bartolewski odznaczył swój oficjalny debiut w nowych barwach, otrzymując żółtą kartkę. Chwilę później niezawodny w Piaście Gliwice Jorge Felix próbował szczęścia w polu karnym ekwilibrystycznym uderzeniem z półwoleja, ale jego uderzenie było niecelne i powędrowało nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Rafała Leszczyńskiego.
SZYBKIE OTWARCIE WYNIKU
Stało się, wrocławianie po raz kolejny stracili gola w pierwszym fragmencie spotkania. Tym razem katem WKS-u został Michael Ameyaw. Polak z trudem opanował piłkę po długim prostopadłym podaniu za linię obrońców Grzegorza Tomasiewicza, a później w próbie przedryblowania Leszczyńskiego futbolówka odbiła się od niego i minęła linię bramkową. Obrońcy przyjezdnych gonili za piłką, ale nie zdołali jej wybić z oczekiwanym dla nich efektem. Kibice Trójkolorowych po tej akcji mogli mieć flashbacki z Rygi.
Michael Ameyaw daje prowadzenie Piastowi! Leszczyński z dość niefortunną interwencją
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) July 28, 2024
Mecz trwa w CANAL+ SPORT3 i CANAL+ online: https://t.co/LrK3rlrTue pic.twitter.com/XgtsjIs24S
W 10. minucie serca kibiców Śląska mogły zabić szybciej, ponieważ Leszczyński położył się na murawie we własnym polu karnym, ale po opatrzeniu przez sztab medyczny swojego klubu był w stanie kontynuować grę.
Późno, bo dopiero w 13. minucie goście znaleźli się w polu karnym rywala. Ł. Gerstenstein wygrał pojedynek siłowy z Tomasem Hukiem, po czym spróbował znaleźć jednego ze swoich partnerów w polu karnym, ale jego podanie ostatecznie nie znalazło adresata.
DOMINACJI GOSPODARZY CIĄG DALSZY
Nie minęło wiele czasu od pierwszej bramki, a Piast miał okazję do podwyższenia prowadzenia. Arkadiusz Pyrka wymanewrował rywali na prawej stronie i w perfekcyjny sposób obsłużył Tomasiewicza, wystawiając mu piłkę na strzał w polu karnym, ale uderzenie pomocnika Piastunek minęło dalszy słupek bramki Śląska. Oprócz asysty Polak miał okazję dołożyć do swojego niedzielnego dorobku również bramkę.
Dopiero w 24. minucie przyjezdni oddali pierwszy celny strzał w kierunku bramki Frantiska Placha. Autorem uderzenia, z którym bez problemu poradził sobie golkiper Piasta był Ince.
ZRYW WKS-U
Zapowiadało się, że Ince świetnie rozpoczął kontratak swojej drużyny, ale przy próbie dogrania zewnętrzną częścią 20-latek nieczysto trafił w piłkę, po czym ta wyleciała poza linię końcową. Był to zaczątek dobrej gry WKS-u. Kilka chwil później Matias Nahuel Leiva w swoim stylu przygotował sobie futbolówkę do uderzenia z dystansu, ale z bardzo groźnym strzałem Hiszpana w fenomenalny sposób poradził sobie doświadczony na polskich boiskach Plach. Bohaterem kolejnej ofensywnej akcji wrocławian był Bartolewski, który płasko wstrzelił piłkę w pole karne. Po wybiciu jej przez kapitana Piasta Jakuba Czerwińskiego do futbolówki dopadł Peter Pokorny, po czym Słowak swoim strzałem zmusił Czerwińskiego do ponownej interwencji.
W 40. minucie nastąpiła zamieszanie związane ze zmianą kontuzjowanego Felixa, którego zmienił Damian Kądzior. Wcześniej murawę z powodu drobnego urazu chwilowo opuścił strzelec pierwszego gola Ameyaw. Skrzydłowy gospodarza wszedł na plac gry bez zgody sędziego głównego Pawła Raczkowskiego, po czym wdał się z nim w słowną dyskusję, za którą został ukarany żółtym kartonikiem.
ZWIEŃCZENIE PIERWSZEJ POŁOWY
Podopieczni Aleksandara Vukovica nie zadowolili się jednobramkowym prowadzeniem i podwyższyli je tuż przed zejściem do szatni po pierwszej części gry. Akcję sfinalizował bardzo aktywny w trakcie niedzielnego starcia Pyrka. Defensor Piasta pokazał się z dużej przytomności, dopadając do piłki i pakując ją do bramki rywala. Trafienie było sprawdzane na wozie VAR, ale po analizie zostało uznane.
ARKADIUSZ PYRKA!
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) July 28, 2024
Piast jeszcze przed przerwą podwyższa na 2:0, po tym jak obrońca gospodarzy świetnie znalazł się w polu karnym
Mecz trwa w CANAL+ SPORT3 i CANAL+ online: https://t.co/LrK3rlrTue pic.twitter.com/ZJLeRrwvR7
WEZWANIE POSIŁKÓW I BICIE GŁOWĄ W MUR
Magiera dokonał dwóch zmian w przerwie. Na boisku zameldowali się Żukowski oraz Filip Rejczyk w miejsce Ł. Gerstensteina i Bartolewskiego.
W 56. minucie wrocławianie wyszli z groźnym kontratakiem. Na lewej flance na dogranie czekał Matias Nahuel Leiva oraz Sebastian Musiolik, ale zagranie Petra Schwarza zostało zablokowane przez jednego z powracających zawodników gospodarza.
W 64. minucie Nahuel skorzystał ze swojej najgroźniejszej broni, czyli uderzenia z dalszej odległości, ale po raz kolejny jego groźny strzał wybronił Plach. Chwilę później wrocławianie znaleźli się w polu karnym rywala, ale Rejczyk, który zebrał futbolówkę nie czysto w nią trafił i zagrożenie zakończyło się fiaskiem.
W 78. minucie Piast miał okazję na zamknięcie tego pojedynku, ale były zawodnik WKS-u Fabian Piasecki w koszmarny sposób zmarnował kontratak gospodarzy.
Nie można było odmówić chęci i zaangażowania wrocławskim piłkarzom, ale przy dwubramkowym prowadzeniu Piast był świetnie zorganizowany na boisku i w rezultacie nie pozwolił na zbyt wiele Śląskowi.
Piast Gliwice – Śląsk Wrocław 2:0 (2:0)
Ameyaw 7', Pyrka 45+3'
Piast Gliwice: Plach – Pyrka, Mosór, Czerwiński, Huk – Dziczek, Tomasiewicz – Ameyaw (80' Szczepański), Felix (40' Kądzior), Chrapek (80' Drapiński) – Piasecki (80' Rosołek)
Śląsk Wrocław: Leszczyński – Ł. Gerstenstein (46' Żukowski), Guercio, Petkow, Petrow, Bartolewski (46' Rejczyk) – Ince, Schwarz (71' Baluta), Pokorny, Nahuel – Musiolik (71' Samiec-Talar)
Żółte kartki: Dziczek 37', Ameyaw 40', Kądzior 45+5' – Bartolewski 3', Ince 33'
Widzów: 10 037
Sędzia: Paweł Raczkowski