Piąta porażka oldbojów

Oldboje Śląska przegrali piąty mecz w tym sezonie. Tym razem z jedną z najmłodszych drużyn ligi Włókniarzem Wrocław 1:4. Wśród rywali niemal wszyscy zawodnicy urodzili się w latach 70 - tych a tacy gracze jak Kruszelnicki i Głowacki z powodzeniem występują na ligowych boiskach. W Śląsku średnia wieku jest dużo wyższa. Jeśli dodać do tego wąską kadrę (na meczu jest zazwyczaj 12-13 graczy) to wyraźnie wdać - Śląsk gra dobrze i przegrywa mecze w końcówkach opadając z sił. Tak było i tym razem. Goście bardzo szybko zdobyli 2 gole ale odpowiedź Śląska była błyskawiczna po świetnym podaniu Tarasiewicza gola strzelił Jasiński. Właśni tych dwóch zawodników najbardziej zagrażali bramce Włókniarza raz po raz oddając bardzo groźne strzały. Uderzenie byłego trenera Śląska z 40 m w poprzeczkę mogłoby być ozdobą wielu stadionów. Gdyby padł gol, byłaby to bramka na miarę słynnego trafienia ze Szwecją na Rasundzie. Z drugiej strony bardzo dobrze w bramce Śląska spisywał się Zdrojewski. Ataki Śląska nie przynosiły rezultatów tymczasem w końcówce 2 kontry gości przyniosły 2 gole. Skład Śląska Zdrojewski - Jaracz, P. Tęsiorowski, Brzęczek, Zdziebło - Duda, Jasiński, Kustanowicz, Choroszko, Górka, Tarasiewicz oraz W. Tęsiorowski i Tkaczyk.