Pich: Jesteśmy szczęśliwi, że możemy w ogóle grać
fot.: Mateusz Porzucek
Dla Roberta Picha mecz Górnikiem Zabrze był spotkaniem numer 200 w ekstraklasie! Co Słowak miał do powiedzenia po meczu bezbramkowym remisie z drużyną Marcina Brosza?
O meczu: Oczywiście chcieliśmy dziś trzech punktów, niestety nie strzeliliśmy bramki, czego szkoda. Po pierwszej połowie mecz wyglądał tak, że jedna bramka mogła zadecydować i mocno chcieliśmy ją strzelić. Myślę, że był to wyrównany mecz, w którym nie było dużo sytuacji, ale parę ich stworzyliśmy. Ja też miałem parę sytuacji, które mogłem i wykorzystać. Tak jak mówiłem, myślę, że jedna bramka dałaby nam zwycięstwo w tym meczu, ale niestety obie drużyny starały się grać dobrze w obronie i szkoda, że straciliśmy dwa punkty.
O swoich okazjach na strzelenie gola: Gdybym był trochę szybszy, albo przyjął lepiej piłkę, to myślę, że ten strzał byłby dokładniejszy. W pierwszej połowie po podaniu mogłem zachować większy spokój i przyjąć piłkę, a potem uderzać, ale zdecydowałem się strzelić z pierwszej piłki, przez co ten strzał nie był dokładny. Brakowało nam trochę dokładności w końcówce. Detale w końcówkach decydują, a dziś tego detalu nam zabrakło, aby strzelić tą jedną bramkę.
O swoim jubileuszowym meczu: Nie widziałem tej statystyki, jest to dla mnie niespodzianka. Oczywiście cieszę się, że tyle meczów rozegrałem, ale dziś nie jestem zadowolony. Szkoda, że nie wygraliśmy.
O przebiegu tego sezonu: Myślę, że cały ten sezon będzie taki, że nie wiadomo, kiedy jest przerwa, a kiedy się gra, ale każda drużyna ma te same warunki i jesteśmy na to przygotowani od samego początku. Jesteśmy szczęśliwi, że możemy w ogóle grać. Musimy to szanować i być jak najlepiej przygotowanym na każdy dzień treningu i na każdy mecz, bo nie wiadomo, co może przyjść za tydzień, dlatego te punkty trzeba zbierać.