Piech i Sudoł w Śląsku?
Cap i Gancarczykowie? - Rozmowy trwają...

W poniedziałkowym popołudniowym treningu na Oporowskiej uczestniczyło 22 zawodników. W zajęciach z pełnym obciążeniem ćwiczyli ostatnio tylko lekko trenujący Dariusz Sztylka, Andrzej Ignasiak i Petr Pokorny. – Wszyscy trenują normalnie, ale raczej nie zagrają w sobotę z Podbeskidziem, bo nie ma sensu ryzykować zbyt wczesnego powrotu na boisko – stwierdził Waldemar Tęsiorowski, który w zastępstwie trenera Ryszarda Tarasiewicza nadzorował zajęcia. Szkoleniowiec Śląska przebywał bowiem w Warszawie na konferencji trenerów, ale skorzystał z transportu lotniczego i wtorkowe treningi będą już odbywać się pod jego kierownictwem. – Będziemy teraz skupiać się nad zgraniem i nad konkretnymi zagraniami, a także stałymi fragmentami gry – opowiada o planach na najbliższy czas Tęsiorowski. Do Bielska-Białej drużyna wyjedzie prawdopodobnie już w piątek.




 

W poniedziałkowych zajęciach nie wziął udziału Dawid Banaczek. – Po tym, co pokazał w sobotnim sparingu uznaliśmy, że nie ma sensu, żeby zostawał – wyjaśnia Tęsiorowski. Nie ćwiczył także Vladimir Cap, który wcześniej spotkał się z prezesem Antonim Kordosem. – Na razie nie będę niczego komentować, bo co bym nie powiedział, to będzie źle – stwierdził Czech, który nadal oficjalnie jest graczem Zagłębia Lubin. – Jutro albo pojutrze wszystko powinno się wyjaśnić, ale jestem przekonany, że Cap będzie nadal grać w Śląsku – stwierdził Zbigniew Słobodzian, kierownik Śląska. Sprawa Czecha nie jest paląca, bowiem i tak musi on pauzować za żółte kartki w najbliższym meczu, jednak dużo pilniejsze jest porozumienie w sprawie braci Marka i Janusza Gancarczyków. Kierownik jednak niczym zacięta płyta niezmiennie powtarza: „Rozmowy trwają...” . Miejmy nadzieję, że prezes Kordos stanie na wysokości zadania, bowiem czas nagli. Jeśli się to nie uda, do gry z Podbeskidziem będzie gotowych aż 14 zawodników z 20-osobowej odchudzonej kadry pierwszej drużyny.



Tymczasem na Oporowskiej pojawił się Adrkadiusz Piech z Polonii/Sparty Świdnica. Napastnik mający 22-lata w ostatnim czasie dwukrotnie mierzył się z rezerwami Śląska (w sparingu oraz gierce). Piłkarz będzie trenować ze Śląskiem do piątku. – Ostatnio byłem na testach w Gawinie, interesował się mną także Chrobry, ale gra w Śląsku na pewno byłaby dla mnie spełnieniem marzeń. Traktuje to jako szansę i byłoby pięknie, gdyby udało zacząć tu w drugiej lidze grę na wysokim poziomie – stwierdził piłkarz, który dodał, że jego największymi atutami są szybkość i waleczność.


Piech niedawno wywalczył złoty medal w rozgrywkach UEFA Regins’ Cup, podczas których zdobył gola z Portugalią. – Ale miałem dużo więcej sytuacji strzeleckich. Gdybym je wykorzystał, to być może zostałbym królem strzelców – informuje zawodnik. Być może wkrótce na Oporowskiej pojawi się także inny uczestnik bułgarskiej imprezy. Wrocławianie są bowiem zainteresowani 19-letnimMichałem Sudołem z Motobi.


źródło: fot. Delin

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.