Pierwsza porażka młodzików, trampkarze wciąż bez straty punktów

W VII kolejce Dolnośląskiej Ligi Trampkarzy Śląsk podejmował drużyny ze Świdnicy. Trampkarze grali z Polonią Świdnica i po wygranej 3:0 nadal mają komplet zwycięstw na koncie, natomiast młodzicy nieoczekiwanie stracili pierwsze punkty w tym sezonie przegrywając z Gryfem 0:3.


 

Trampkarze wystąpili bez swojego najlepszego strzelca - Patryka Zagórowicza, któremu trener Zdziebło dał odpocząć po meczu w kadrze Dolnego Śląska (Patryk strzelił w nim 3 gole). Zastąpił go Kornel Góralski i właśnie on był autorem wszystkich 3 goli. Śląsk jednak zagrał słabo. Miał dużą przewagę ale brak było pomysłu na grę. Szwankowała też skuteczność. Mecz mógł sie inaczej potoczyć gdyby na początku meczu goście wykorzystali 2 znakomite okazje do strzelenia gola. W pierszym przypadku piłka odbiła się od poprzeczki, w drugim obronił Sagan. W odpowiedzi po rzucie wolnym Góralski wolejem spoza pola karnego uzyskał prowadzenie. Ten sam zawodnik przed przerwą celnie dobił strzał Berkowicza, a w II połowie wykorzystał błąd bramkarza gości ustalając wynik meczu.

Skład Śląska: Sagan - Mazur(Szpyra), Mikła, Wrótny(Maciński), Badel - Łuczak(Hłobaż), Dawidow, Zarębski(Omieljaniuk), Berkowicz - Drożyński(Ziemba), Góralski

Nieoczekiwanej porażki doznali młodzicy. Niżej notowany rywal, w dodatku ustępujący wyraźnie warunkami fizycznymi wypunktował naszych zawodników. Śląsk mimo sporej przewagi grał bardzo chaotycznie. Goście kontrowali i strzelali bramki.

Skład Śląska: M. Sobczak - Mączka, Stanisławek, Dochniak, Moskwa - Zbryk, Tryba, Łączek, Jaworowski - Szymończyk, Kalarus oraz Bergier, Niedźwiedź Mimier i Komorowski

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.