Pierwsza porażka oldbojów

Oldboje Śląska przegrali pierwszy ligowy mecz w 2014 roku ulegając Polonii Jaszowice 1:4 (0:0). W drużynie nie zagrało kilku podstawowych graczy (m.in. Tomasz Moskal) za to debiut zaliczył Grzegorz Podstawek.


 

Polonia postawiła Śląskowi ciężkie warunki. Rywal umiejętnie się bronił (bardzo dobry mecz rozegrał były gracz Śląska Jacek Chodorowski) groźnie kontrując. Po jednej z kontr w II połowie gola strzelił Sobieski. Trzeba jednak zaznaczyć, że bramka padła po ewidentnym spalonym. Śląsk miał przewagę ale nie mógł znaleźć recepty na szczelną obronę Polonii. Na 2:0 podwyższył Moniuszko a trzecią bramkę strzelił ponownie Sobieski. W końcówce bramkę dla Śląska strzelił Nakielski ale ostatnie słowo należało do Jaszowic.

Skład Śląska: Tkaczyk (Zdrojewski) Kowalski, Brzęczek, Nakielski, Rodak - Draczyński, Kustanowicz, Jasiński, Jawny, Podstawek - Kosztowniak oraz Tęsiorowski, Obała, Górniak i Jasiński,

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.